Uwłaczający zarzut dla Kosiniaka-Kamysza. Pocisnął mu kolega

2019-06-05 12:00 LIKP
Władysław Kosiniak-Kamysz, Marek Sawicki. Nie idźmy z PO
Autor: Artur Hojny/SUPER EXPRESS Władysław Kosiniak-Kamysz, Marek Sawicki. Nie idźmy z PO

Sytuacja w Polskim Stronnictwie Ludowym po wyborach do Parlamentu Europejskiego jest mocno napięta. Ludowcy do Brukseli wyślą tylko trzech swoich przedstawicieli, co nie do końca zadowala wielu działaczy. Ostatnio Waldemar Pawlak podczas posiedzenia Rady Naczelnej PSL wytoczył ciężkie działa przeciw Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi.

Waldemar Pawlak i |Marek Sawicki to od wielu lat jedni z najważniejszych polityków ludowców. Od 2015 roku jednak w PSL niepodzielnie rządzi Władysław Kosiniak-Kamysz, co chyba jest nie w smak dwójce starych wyjadaczy. Po wyborach nie wytrzymał nawet stojący ostatnio na uboczu Pawlak (WIĘCEJ INFORMACJI NA TEN TEMAT TUTAJ). - Wyszedłbym z tego pie...nego spotkania po tym, co Jażdżewski zrobił. Nie w każdym towarzystwie można się dobrze czuć i wygrywać - przekonywał były premier. - Albo mamy kręgosłup i jaja i potrafimy robić politykę, z której wynika coś dobrego dla kraju, dla Polski, dla Europy, dla ludzi, albo się trzęsiemy i wysuwamy, koncepcje, antykoncepcje, żeby się załapać na byle co - dodał Pawlak.

Teraz w Radiu Plus w Kosiniaka-Kamysza szpilę wbił Marek Sawicki. - Zachęcam gorąco mojego prezesa Władysława Kosiniak-Kamysza, żeby zaczął częściej publicznie występować i częściej mówić i nie chować się za plecy byłego partnera koalicyjnego Grzegorza Schetynę - powiedział nie bez złośliwości były minister rolnictwa. Taki zarzut dla lidera PSL na pewno jest mocno uwłaczający.

Najnowsze