Wacław Berczyński brał kredyty od Boeinga

2017-05-05 4:00 Marta Rutkowska

Dwieście tysięcy dolarów. Taki kredyt od Boeinga dostał przed laty Wacław Berczyński (71 l.), były szef komisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza (69 l.). Kupił za to nieruchomości w USA. I zarobił krocie! W sumie jego domy i apartamenty za oceanem warte są obecnie ponad 4 mln dolarów. Ale to błogie życie milionera może zakłócić polska prokuratura. Nazwisko Berczyńskiego pojawia się w sprawie dotyczącej unieważnionego przetargu na wojskowe caracale.

Sam Berczyński oficjalnie zakomunikował, że to on stoi za decyzją o zerwaniu miliardowego kontraktu na zakup wojskowych śmigłowców caracal, produkowanych przez Airbusa, największego konkurenta Boeinga. - To ja wykończyłem caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnic-twie. Pamiętam, jak przeczytałem o tych caracalach, o tym, że rząd polski zamierza je kupić, to mi włosy stanęły dęba - mówił w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej". Po tych słowach został zdymisjonowany ze stanowiska szefa komisji, a prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tego przetargu.

Berczyński zniknął. Gdzie jest? Prawdopodobnie w USA. Tam ma jak u pana Boga za piecem. Jego amerykańskie nieruchomości są warte w sumie ponad 4 mln dolarów (około 16 mln zł). "Super Express" dotarł do wykazu jego domów i apartamentów. Wynika z niego jedno: kupował tanio, a ich wartość poszybowała w ciągu kilku lat nawet o kilkaset procent. Ulubiony dom Berczyński ma w Springfield koło Filadelfii. Wart jest obecnie niecałe 530 tys. dolarów (około 2 mln zł). W centrum Filadelfii ma z kolei trzech kamienice wyceniane na ponad 1,2 mln dolarów (4,8 mln zł). Do tego jest właścicielem dwóch apartamentów w Cape May w New Jersey wartych 500 tys. dolarów (prawie 2 mln zł) i 462 tys. dolarów (1,8 mln zł). W tej samej miejscowości ma dom wyceniany na 560 tys. dolarów (czyli ponad 2 mln zł). Kolejnego zakupu dokonał w 2016 roku. Za gotówkę, 850 tysięcy dolarów (prawie 3,3 mln zł), razem z żoną kupił dom z przepięknym widokiem w Richmond w Kalifornii. Skąd Berczyński ma pieniądze na te nieruchomości? Od kilku dni nie odbiera od nas telefonu. Wiadomo natomiast, że w ciągu dziesięciu lat dostał w sumie 200 tys. dolarów dwóch kredytów od Boeinga, dla którego przez wiele lat pracował. Były to pieniądze z tzw. zakładowego funduszu. Za te środki kupił warte dziś fortunę apartamenty w Cape May. Pewne jest jedno: niespieszno mu do Polski!

Zobacz: WPADKA ministerstwa! Chcieli dobrze, a wyszło...

Obuwie w najlepszych cenach. Kody rabatowe i zniżki znajdują się na Deichmann promocje.

Najnowsze