WAŻNE! Sławomir Nowak ma wrócić do aresztu! Sędzia miała z nim już niegdyś do czynienia

2021-06-02 15:27
Sławomir Nowak opuścił areszt
Autor: ARTUR HOJNY Sławomir Nowak opuścił areszt

Niedługo nacieszył się wolnością Sławomir Nowak... Były minister w rządzie Donalda Tuska w połowie kwietnia opuścił areszt po tym, jak został zatrzymany w lipcu 2020 roku. Prokuratura błyskawicznie zaskarżyła wtedy decyzję o wypuszczeniu go na wolność i jak widać, sąd przychylił się jednak do jej argumentacji. Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował w środę, że Sławomir Nowak ma wrócić do aresztu! Może się on uchylić od tego postanowienia tylko w jeden sposób...

Przypomnijmy: Sławomir Nowak został zatrzymany w związku ze swoją pracą na Ukrainie. Wraz z nim zatrzymano w Polsce dwie osoby: byłego dowódcę jednostki Grom Dariusza Z. oraz biznesmena Jacka P. Nowak jest m.in. podejrzany o żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych, a w efekcie przestępczej działalności miał uzyskać ponad 1 milion 300 tysięcy złotych. Zarzuty dotyczą okresu od października 2016 roku do września 2019 roku, gdy były minister w polskim rządzie kierował ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych – Ukrawtodor. Nowak jako jej szef miał „uzależniać decyzje o przyznawaniu prywatnym firmom zleceń w zakresie zamówień publicznych od udzielania mu korzyści majątkowych i osobistych”. Decyzje dotyczyły m.in. kontraktów na budowę i remonty dróg na Ukrainie oraz nadzoru nad realizacją już zawartych umów. Co zrobił z tą gotówką?  - Część kwoty posłużyła do zakupu przez podstawioną osobę samochodu marki Range Rover Velar za 310 000 złotych i obrazów za prawie 56 000 złotych - zdradziła Chył.

Tak wyglądało przywiezienie w lipcu ubiegłego roku Nowaka do prokuratury w Warszawie oraz jego spotkanie z córką po odzyskaniu wolności:

Były minister transportu od tamtego czasu przebywał w cieszącym się złą sławą areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce. Co trzy miesiące jego obrońcy starali się wyciągnąć go na wolność, ale za każdym razem decyzja sądu była dla niego bezwzględna. Dopiero w kwietniu, po 9 miesiącach, Nowak odzyskał w końcu wolność. Sędzia Agnieszka Domańska z Sądu Okręgowego w Warszawie nie przedłużyła wówczas byłemu ministrowi transportu aresztu o kolejne trzy miesiące. Sąd zastosował wobec Nowaka wolnościowe środki zapobiegawcze - dozór policji, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu oraz poręczenie majątkowe w wysokości miliona zł, które podejrzany musi wpłacić w ciągu 14 dni od ogłoszenia postanowienia. Na wpłatę tych pieniędzy Nowak miał czas do 26 kwietnia, ale jego obrona złożyła wniosek o wstrzymanie wykonania postanowienia w tym zakresie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia.

Sławomir Nowak po wyjściu z aresztu śledczego na Warszawskiej Białołęce

W środę sędzia Dorota Radlińska z Sądu Apelacyjnego w Warszawie rozpoznała w środę cztery zażalenia związane z tą sprawą i zadecydowała, że Nowak ma wrócić do aresztu, ale będzie mógł go opuścić dopiero po wpłaceniu 1 mln złotych poręczenia majątkowego na konto Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Sąd odroczył sporządzenie postanowienia na 7 dni, odroczył także wykonanie postanowienia do 19 czerwca 2021 roku.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie z satysfakcją przyjmuje dzisiejsze uzasadnienie postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który 2 czerwca uwzględnił zażalenie prokuratury na brak aresztu wobec Sławomira N. podejrzanego o poważne przestępstwa korupcyjne – przekazała w środę prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka prokuratury.

Co ciekawe, sędzia Radlińska złożyła 19 maja wniosek o wyłączenie jej od rozpoznawania tej sprawy, powodem miał być m.in. to, że jest ona jedynym sędzią w Sądzie Apelacyjnym, który sądził wcześniej Nowaka za zatajenie w pięciu oświadczeniach majątkowych zegarka Ulysse Nardin, który (fabrycznie nowy) wart jest ponad 20 tys. zł. W 2014 r. Nowak został przez Radlińską skazany na 20 tysięcy złotych grzywny. Rok później sąd odwoławczy warunkowo odstąpił od wykonania kary. We wniosku sędzia napisała, że składa go "dla dobra wymiaru sprawiedliwości", ponieważ w przestrzeni publicznej pojawiły się wątpliwości, co do bezstronności przydzielenia sprawy Nowaka akurat jej, ale wniosek został odrzucony.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE