Nowy pomysł PiS zrujnuje kieszenie Polaków. Prawnik ostrzega

2021-01-11 11:05 Sandra Skibniewska
Policjanci w galeriach handlowych. Nawet 1000 zł mandaty!
Autor: Policja Pomorska Policjanci w galeriach handlowych. Nawet 1000 zł mandaty!

- – Rząd chce ograniczyć liczbę wyroków sądowych w sprawie obostrzeń, licząc na to, że obywatele nie będą odwoływać się od mandatów, bo na podstawie dotychczasowych przepisów każdorazowo przy odmowie przyjęcia mandatu sprawę musiał rozstrzygnąć sąd, a więc rosła szansa na to, że sąd do czegoś się „doczepi”. Widać wyraźnie, że nie jest przypadkiem, że ten pomysł pojawił się w głowach rządzących podczas pandemii, gdy wdrażana jest zabójcza dla polskiej gospodarki polityka lockdownów - mówi "SE" prawnik, Witold Stoch. Odnosząc się tym samym do nowego pomysłu rzadu, który traktuje o tym, że Polacy nie będą mogli odmówić przyjęcia mandatów.

„Super Express”: – Projekt PiS ws. mandatów wywołał niemałe poruszenie. Jeśli zostanie wdrożony, Polacy m.in. nie będą mieli możliwości odmowy przyjęcia mandatu. Co to oznacza w praktyce?

Witold Stoch: – Wdrożenie projektu PiS oznaczać będzie likwidację możliwości odmowy przyjęcia mandatu. Jeśli przepisy wejdą w życie, będziemy mieli siedem dni na odwołanie się od mandatu, ale nawet jeśli się odwołamy, mandat będziemy musieli zapłacić przed rozstrzygnięciem sądu (chyba że sąd na nasz wniosek wstrzyma jego wykonalność).

Jak to?

– Samo odwołanie będzie bardziej sformalizowane, przez co o wiele więcej spraw może być przegranych przez obywateli, mimo że racja była po stronie obywatela, a nie policjanta. Obywatele mogą przegrać przez błędy formalne, przeoczenie terminu lub samą niechęć do wikłania się w spór sądowy. Do tej pory to organ musiał wnieść o ukaranie do sądu, co sprawiało, że to na nim ciążyło udowodnienie winy. Teraz obywatel w odwołaniu będzie musiał udowodnić, że jest niewinny. To całkowite odwrócenie obowiązujących zasad!

– Politycy PiS twierdzą, że wnioskodawcą jest poseł Solidarnej Polski Jan Kanthak, więc to on powinien wyjaśniać, co miał na myśli, składając projekt. Czy rzeczywiście ma to znaczenie, jeśli przyjmiemy, że za złożeniem kontrowersyjnego projektu stoi obóz Zjednoczonej Prawicy?

– To, czy pomysł pochodzi od polityków PiS, Porozumienia czy Solidarnej Polski nie ma większego znaczenia, bo cały obóz władzy jest znany ze swoich antyobywatelskich pomysłów.

– Dlaczego rząd zajmuje się wspomnianym tematem właśnie teraz?

– Rząd zajął się tym tematem, bo zauważył, że sądy (co prawda na razie administracyjne) zaczęły uchylać mandaty nakładane na obywateli na podstawie rozporządzeń Rady Ministrów, gdyż okazały się one niezgodne z konstytucją, a same obostrzenia (na razie w zakresie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej) bezprawne!

– Co ma pan na myśli?

– Rząd chce ograniczyć liczbę wyroków sądowych w sprawie obostrzeń, licząc na to, że obywatele nie będą odwoływać się od mandatów, bo na podstawie dotychczasowych przepisów każdorazowo przy odmowie przyjęcia mandatu sprawę musiał rozstrzygnąć sąd, a więc rosła szansa na to, że sąd do czegoś się „doczepi”. Widać wyraźnie, że nie jest przypadkiem, że ten pomysł pojawił się w głowach rządzących podczas pandemii, gdy wdrażana jest zabójcza dla polskiej gospodarki polityka lockdownów.

– Wielu prawników krytykuje rządowy pomysł, twierdząc, że jest wbrew konstytucji. Rzeczywiście możemy tak twierdzić?

– Omawiany projekt jest, delikatnie mówiąc, bardzo wątpliwy konstytucyjnie. Wątpliwości budzi przede wszystkim jego zgodność z zasadą domniemania niewinności oraz prawem obywatela do sądu. Obecnie, jeżeli ktoś nie przyjmuje mandatu, to nie przyznaje się do winy i chce, aby to sąd dokładnie zbadał sprawę po wniesieniu przez organ wniosku o ukaranie, a do uprawomocnienia się wyroku jest niewinny i nie musi płacić mandatu. Gdyby weszły w życie proponowane przepisy, będzie trzeba zapłacić mandat przed wydaniem przez sąd wyroku (!), a sąd może po zaskarżeniu go, mandat uchylić. Zbliża to niebezpiecznie mandat karny do kary administracyjnej, przez co ogranicza prawa podsądnego. Obywateli będzie się uważało za winnych, jeszcze przed wydaniem prawomocnego wyroku przez sąd! To kolejne odejście od zasad państwa prawa w kierunku państwa policyjnego pod przykryciem walki z COVID-19.

– Część osób uważa, że rząd szuka dodatkowych środków w kieszeni Polaków. Deficyt budżetowy stale się pogłębia, wskutek lockdownu upadają przedsiębiorstwa. Czy pana zdaniem można postawić taką tezę?

– Rządzący w Polsce od lat szukają pieniędzy w kieszeniach Polaków, a rząd PiS bije wszelkie rekordy. Od początku kadencji rząd PiS razem z prezydentem Andrzejem Dudą wprowadzili lub podnieśli już 45 podatków! Pomysł dotyczący zniesienia możliwości odmowy przyjęcia mandatu jest kolejnym przykładem na sprytne szukanie pieniędzy u obywateli, którzy mogą nie mieć ochoty na postępowanie sądowe i nie będą zaskarżać mandatów, nawet gdyby mieli szansę na jego uchylenie! Tym samym w budżecie państwa pojawi się więcej pieniędzy z mandatów od zastraszonych obywateli.

Rozmawiała Sandra Skibniewska

Najnowsze
KOMENTARZE