Włodzimierz Czarzasty chciał "odstrzelić" Gabrielę Morawską-Stanecką?! Szokujące słowa

2021-05-14 12:13
Gabriela Morawska-Stanecka i Włodzimierz Czarzasty
Autor: PIOTR MOLĘCKI/ EAST NEWS & MARCIN SMULCZYŃSKI/ SUPER EXPRESS Gabriela Morawska-Stanecka i Włodzimierz Czarzasty

Włodzimierz Czarzasty i Gabriela Morawska-Stanecka ostro ścieli się podczas niedawnej rozmowy telefonicznej. Kulisy awantury zdradził "Super Express". Dziś okazuje się, że podczas kłótni padły naprawdę ostre słowa. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Gabriela Morawska-Stanecka przekonuje, że Włodzimierz Czarzasty straszył ją "odstrzeleniem", jeśli dalej będzie "łaziła po mediach". Takie słowa w ustach wicemarszałka Sejmu?! Morawska-Stanecka wskazuje, że to nie pierwszy wybuch agresji Włodzimierza Czarzastego.

Czarzasty chciał "odstrzelić" Morawską-Stanecką?!

Włodzimierz Czarzasty i Gabriela Morawska-Stanecka ostro ścieli się podczas jeden z rozmów telefonicznych. Lider Lewicy miał za złe wicemarszałek Senatu m.in. to, że stwierdziła w mediach, iż nie we wszystkich musi zgadzać się z Czarzastym. Kulisy awantury jako pierwszy ujawnił "Super Express".

Nie przegap: Wielka awantura na lewicy przez PiS. Ujawniamy kulisy starcia wicemarszałków [NASZ NEWS]

Teraz okazuje się, że podczas awantury Włodzimierz Czarzasty użył naprawdę mocnych słów. Gabriela Morawska-Stanecka w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zdradziła, że Czarzasty groził jej "odstrzeleniem", jeśli nie przestanie "łazić po mediach".

- Podejrzewam, że chodzi w ogóle o odstrzelenie polityczne. Czyli oczywiście z funkcji wicemarszałkini, to na pewno, ale też myślę, że odstrzelenie w polityce znaczy trochę więcej, tzn. zdezawuowanie człowieka, usunięcie go na bok, ponieważ nie spełnia oczekiwań, tak to rozumiem - stwierdziła wicemarszałek Senatu.

Morawska-Stanecka: To nie pierwszy raz

Dlaczego Gabriela Morawska-Stanecka zdecydowała się ujawnić skandaliczne słowa Włodzimierza Czarzastego? Z relacji polityk Lewicy wynika, że wicemarszałek Sejmu ma tendencję do tego typu wypowiedzi.

Takie ataki słowne to nie było pierwsze zdarzenie, stwierdziłam, że jakaś granica została przekroczona i muszę zadziałać. Zrobiłam to zgodnie z procedurą. Zgłosiłam sprawę do prezydium klubu i napisałam pismo do przewodniczącego - zaznaczyła Morawska-Stanecka.

Włodzimierz Czarzasty dotychczas nie odniósł się do słów swojej klubowej koleżanki.

Nie przegap: Krzysztof Gawkowski: Opowiadanie o tym, że ktoś nie popiera PiS-u jest bajką...

Express Biedrzyckiej - Krzysztof Śmiszek: Morawiecki popełnił największą zbrodnię urzędniczą
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE