Zakażeń jest mniej, ale czy są powody do radości? Ekspert ostrzega Polaków

2021-05-04 17:15 Sara Osiecka PAP
maseczka
Autor: Pixabay Zdjęcie poglądowe

Liczba zakażeń koronawirusem wyraźnie spadła. Dziś, 4 maja, Ministerstwo Zdrowia przekazało, że odnotowano 2296 nowych przypadków. Tydzień temu było ich o 3411 więcej. Do informacji odniósł się 4 maja minister zdrowia, Adam Niedzielski. - Dane epidemiczne napawają nas optymizmem – mówił na konferencji prasowej. Zadecydowano także o reedukacji liczby łóżek covidowych i przywróceniu zabiegów planowych. Czy jednak radość nie jest przedwczesna? Ekspert ostrzega Polaków.

Liczba zakażeń koronawirusem, jaką podało Ministerstwo Zdrowia, sprawia, że wiele osób odetchnęło z ulgą. Czy słusznie? Na to pytanie odpowiedział PAP profesor Włodzimierz Gut, wirusolog. - Jeśli liczba nowych zakażeń będzie utrzymywać się na tym samym poziomie to znaczy, że mamy sukces – stwierdził. Zauważył także, że choć zachorowań jest wyraźnie mniej, może to być wynikiem opóźnień w rejestracji. - Na ile dane są optymistyczne, będziemy wiedzieli dopiero, gdy do systemu trafią wszystkie dane dotyczące zachorowań i zgonów. To, że nie są pełne wynika z systemu rejestracji – podkreślił. Duże znaczenie na przyszłą liczbę zachorowań może mieć sposób, w jaki Polacy obchodzili majówkę, a to będzie można określić dopiero w piątek. - Jeżeli w piątek liczba nowych zakażeń się nie zwiększy, to będzie oznaczało, że majówkę spędziliśmy odpowiedzialnie – ocenił.

Nie przegap: Obowiązkowe szczepienia przeciwko koronawirusowi? Dworczyk zabrał głos

Liczba zakażeń koronawirusem a szpitale

Profesor podkreślił, że ilość zakażeń ma swoje odzwierciedlenie w obłożeniu szpitali nieco później. - Sytuacja chorych, którzy trafiają do szpitali, wyjaśnia się zwykle w ciągu 2-3 tygodni. Zwiększona liczba zgonów wystąpiła kilka tygodni po szczytowej fali zachorowań. – stwierdził. Obecnie hospitalizowanych jest mniej chorych. Z czego to wynika? Przede wszystkim ze szczppień seniorów. - To, że obecnie mamy tendencję spadkową, wynika oczywiście z mniejszej liczby zakażeń, ale również z tego, że osoby starsze, z grup największego ryzyka, w 60 proc. zostały zaszczepione, a ci, którzy nie przestrzegają zaleceń epidemiologicznych, powoli zaczęli się wykruszać, bo po prostu zachorowali na COVID-19 – tłumaczył.

Zobacz: Odmrażanie gospodarki. Wiceminister rozwoju uspokaja: do jesieni nie powinno już być lockdownu

Zapytany o koniec trzeciej fali pandemii wyjaśnił, jakie muszą zostać spełnione warunki. - O uzyskaniu odporności zbiorowej możemy mówić wtedy, kiedy osobnik zakażony nie ma już kogo zarazić, bo wszyscy wokół albo zachorowali, albo się zaszczepili. W Polsce mamy na razie o 30 proc zaszczepionych – powiedział.

Kiedy skończy się pandemia? Doktor Grzesiowski odpowiada
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze