Bąk chce Austrię

2007-11-30 21:20

- Zagrałem w kadrze 90 spotkań. Setki nie osiągnę, no chyba że zajdziemy na EURO bardzo daleko - mówi najbardziej doświadczony z reprezentantów Polski.

W niedzielę o godz. 12.00 w szwajcarskiej Luzernie rozlosowane zostaną grupy finałów EURO 2008. Wprawdzie często można usłyszeć, że na tej imprezie słabych nie będzie, ale prawda jest nieco inna. Bo można trafić całkiem nieźle, ale można i tragicznie.

Rowerem 10 minut

Jacek Bąk (34 lata) nie ma żadnych wątpliwości, z kim chciałby grać.

- Z pierwszego koszyka życzyłbym sobie Austriaków - nie ukrywa gracz Austrii Wiedeń. - Jeśli wpadniemy na nich, to zagramy w Wiedniu. Dla mnie super, bo miałbym bardzo blisko. W Wiedniu mistrzostwa będą rozgrywane na dwóch stadionach: na Praterze i na obiekcie Rapidu. Stadion Austrii Wiedeń jest za mały, więc nie był brany pod uwagę. No, ale na Prater i Rapid też mam blisko, rowerem jadę tam z domu 10 minut - śmieje się Bąk, który liczy na wylosowanie Austriaków również, a raczej przede wszystkim, ze sportowego powodu.

- Moim zdaniem są najsłabszym zespołem w pierwszym koszyku. Widziałem kilka ich meczów, z reguły przegrywali. A nie, przypominam sobie, że oglądałem też ich wygraną z Wybrzeżem Kości Słoniowej 3:2. No, ale wtedy grali w Innsbrucku. Chyba specjalnie Austriacy wywieźli rywali pod Alpy, żeby Afrykańczycy zmarzli i byli łatwiejsi do ogrania. Z drugiej strony mówi się, że na takich imprezach gospodarzom pomagają nawet ściany, ale znów bez przesady. Wolę Austriaków grających u siebie niż Holendrów na wyjeździe - podkreśla.

Najchętniej Rumunię

Z drugiego koszyka Bąk życzy sobie Chorwatów.

- Są dobrzy, ale nieobliczalni. No bo z Włochami byłoby naprawdę ciężko. Czechów mamy już w eliminacjach mistrzostw świata, a Szwedzi z chłodnymi głowami też mi nie odpowiadają.

Grupę marzeń Bąka uzupełniłaby Rumunia.

- Tu akurat nie muszę chyba nikogo przekonywać, że lepsi Rumuni niż Niemcy, Hiszpanie i Portugalczycy.

Setka w finale

Dla Bąka zbliżające się EURO jest ważne również z tego powodu, że będzie to jego pożegnanie z reprezentacją Polski.

- Tak to widzę: jeśli zdrowie pozwoli i pojadę na te mistrzostwa, to tam pożegnam się z kadrą. Dlatego już nawet nie bardzo chciałem komentować wyniki losowania grup eliminacji mistrzostw świata 2010, bo to nie moja bajka. Ja skończę na EURO.

Deklaracja Bąka oznacza, że niemal na pewno nie osiągnie pułapu 100 meczów w kadrze.

- Teraz mam 90 spotkań. Przed EURO zagramy kilka sparingów, powiedzmy, że przed finałami miałbym 94 mecze. W takiej sytuacji, żebym osiągnął setkę, musielibyśmy zagrać na EURO sześć razy, czyli... dotrzeć do finału. A o to będzie bardzo ciężko.

Nie przegap!

Losowanie EURO 2008

Niedziela, godz. 12

Polsat

Grupa marzeń kapitana biało-czerwonych

Austria

Chorwacja

Rumunia

Polska

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki