Cała rodzina zginęła, bo kierowca był zajęty telefonem

2019-09-20 15:59
Cała rodzina zginęła, bo kierowca był zajęty telefonem
Autor: Materiały Prasowe

11-letnia Aimee, 11-letni Josh i ich starszy o dwa lata brat Ethan mieli przed sobą całe życie. Stracili je razem z mamą chłopców przez polskiego kierowcę. Tylko dlatego, że mężczyzna w czasie jazdy zmieniał muzykę w telefonie. Ta głośna tragedia wydarzyła się w Wielkiej Brytanii, ale podobnych są w Polsce tysiące. Dlatego PZU rozpoczyna ogólnopolską kampanię „Prowadzisz? Odłóż telefon”.

W zeszłym roku doszło w Polsce do ponad 31 tys. wypadków na drodze. Według szacunków Instytutu Transportu Samochodowego nawet co czwarty mógł być spowodowany korzystaniem podczas jazdy z telefonu komórkowego. – Każdy z tych wypadków to o jeden wypadek za dużo – mówił, inaugurując kampanię, prezes PZU Paweł Surówka.

Jak z zamkniętymi oczami

Troje dzieci i kobieta zginęli trzy lata temu pod Oxfordshire w Wielkiej Brytanii, gdy ich auto zmiażdżyła olbrzymia ciężarówką z Polakiem za kierownicą. – Mężczyzna nie zauważył, że na autostradzie był wypadek i że stoją przed nim samochody – opowiadała o tej tragedii Dorota Macieja z zarządu PZU Życie, pomysłodawczyni kampanii „Prowadzisz? Odłóż telefon”. Polak twierdził przed sądem, że w jego ciężarówce zawiodły hamulce. Kłamstwo wyszło na jaw, gdy odtworzono nagranie z kabiny auta. Okazało się, że kierowca zmieniał muzykę w telefonie. – Równie dobrze mógł prowadzić z zamkniętymi oczami – skwitował jego nieuwagę sędzia. O życiu całej rodziny zdecydowało siedem sekund, w czasie których Polak był zajęty telefonem.

Twarde fakty

Wystarczy jednak nie siedem sekund, ale nawet jedna. Jak wykazały zlecone przez PZU eksperymenty i testy, tylko jedna sekunda nieuwagi, gdy wybieramy numer w telefonie albo piszemy SMS, to przy prędkości 50 km/h aż 13 przejechanych metrów. – To szerokość kilku przejść dla pieszych, przez które ktoś może w tym czasie przechodzić. Co gorsza, także rozmawiając przez telefon – zwracała uwagę Dorota Macieja z PZU Życie. Jak podkreślała, PZU zlecił eksperymenty i testy, ponieważ chce oprzeć swoją kampanię na twardych, naukowo dowiedzionych faktach. Liczy, że w ten sposób skuteczniej przemówi do wyobraźni kierowców, a także pieszych, do których również jest skierowana akcja. –Testowe jazdy wykazały, że przyczyną trzech na cztery wypadków jest używanie w trakcie jazdy telefonu – powiedziała Dorota Macieja

Życia nikt nie zwróci

Zamówione przez PZU sondaże wykazały jeszcze jedno: kompletną beztroskę kierowców. Prawie 60 proc. z nich przyznaje, że rozmawia w trakcie jazdy przez telefon, trzymając go przy uchu. A jednocześnie co trzeci uważa, że ma podzielną uwagę i telefon przy uchu nie wpływa na bezpieczeństwo jazdy. Za rozmowę przez telefon w trakcie jazdy grozi 200 zł mandatu i pięć punktów karnych. Przypominał o tym inspektor Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji. Ale podkreślał przede wszystkim, że takie zachowanie może mieć tragiczne skutki. – Życia nam i naszym bliskim nikt nie wróci. To powinna być największa przestroga – apelował inspektor Ciarka. Polak, który zabił w Wielkiej Brytanii czteroosobową rodzinę, usłyszał wyrok 10 lat więzienia. Odebrał życie niewinnym ludziom, ale zmarnował też swoje własne.

Prowadzisz? Odłóż telefon!

Zainaugurowana przez PZU kampania „Prowadzisz? Odłóż telefon!” jest częścią szerszego projektu, który prowadzi ubezpieczeniowa firma. To program #10 lat dłużej na rzecz zdrowia, bezpieczeństwa i większego komfortu życia Polaków. – Chcąc zadbać o zdrowie Polaków, musimy najpierw chronić ich życie. Nie może być ono narażane na niebezpieczeństwo za każdym razem, gdy wsiadamy za kierownicę czy na rower albo gdy jako piesi przechodzimy przez jezdnię. Dlatego do szeregu realizowanych dotąd inicjatyw dołączamy ogólnopolską kampanię społeczną „Prowadzisz? Odłóż telefon” – wyjaśnia prezes PZU Paweł Surówka. Jak mówi, dla PZU miarą sukcesu jest osiąganie nie tylko biznesowych, ale także społecznych celów. – Ciesząc się rekordową rentownością i najwyższymi od pięciu lat zyskami, realizujemy projekty służące wszystkim Polakom – dodaje prezes Surówka.

PZU Z myślą o bezpieczeństwie
Autor: Materiały Promocyjne
Najnowsze