Kierowca złamał Karolinie życie

2020-08-13 0:00 Materiał Partnerski
Kierowca złamał Karolinie życie
Autor: materiały prasowe Kierowca złamał Karolinie życie

Był ponury, deszczowy dzień. Zmierzchało. 17-letnią Karolinę dzieliło od domu w Świdrze parę kroków. Już do niego nie doszła. Rozpędzone auto wjechało w nią na przejściu dla pieszych. Ciągnęło nastolatkę pod sobą jeszcze przez kilkanaście metrów.

Zbliżając się do przejścia dla pieszych, zwalniajmy i zachowujmy szczególną ostrożność – apeluje instruktor doskonalenia techniki jazdy Robert Czarnecki. Ile tragedii musi się jeszcze wydarzyć, by takie apele trafiły do kierowców?! Ten, który uderzył w Karolinę, nie stanął przed pasami, mimo że zatrzymało się tam jadące z naprzeciwka auto. Złamał życie młodej dziewczynie i sam musi żyć z tym piętnem.

To nie może być moje dziecko

Mama Karoliny zapamięta ten dzień do końca życia. Zamiast córki, która wracała ze szkoły w Otwocku, chcąc odwiedzić rodziców, do drzwi zapukali policjanci. – Powiedzieli, że Karolina miała bardzo ciężki wypadek i nie wiadomo, czy przeżyje – opowiada Anna Podladowska.

Do końca wierzyła, że to pomyłka. – Jeszcze stojąc pod OIOM-em, myślałam, że to niemożliwie. Że to nie może być moje dziecko – wspomina. Nogi się pod nią ugięły, gdy zobaczyła, jak szpitalny personel wiezie Karolinę na salę operacyjną. Dziewczyna doznała poważnego urazu mózgu. – Przez miesiąc słyszałam od lekarzy, że jeszcze żyje, ale nie wiadomo, czy przeżyje – wspomina jej mama

Tęsknię za dawną Karoliną

Nastolatka była w śpiączce przez cztery miesiące. Dziś jest sparaliżowana. Uczy się wszystkiego od początku. Nawet przełykania. – Nie mogła mówić, a ja tak bardzo chciałam z nią rozmawiać, że błyskawicznie nauczyłam się czytać z ruchu jej warg – mówi pani Anna. Rodzina zbiera pieniądze na kosztowną rehabilitację. Jest ciężko, ale mama Karoliny stara się być dzielna.

– Jak się do niej nie uśmiechać, jak ona cały czas ma roześmianą buzię? Muszę być pogodna, żeby ona była pogodna i szczęśliwa – mówi o córce pani Anna. Szeptem dodaje: – Tęsknię za dawną Karoliną. Nigdy nie pogodzę się z tym, co się stało.

Oglądaj w czwartek, 13 sierpnia, o 22.25 w TVP 1
 Dorota Macieja, członek zarządu PZU Życie
Dorota Macieja, członek zarządu PZU Życie

Inspirowane prawdziwymi wydarzeniami

Idea programu dokumentalnego PZU zrodziła się trzy lata temu w odpowiedzi na wzrost liczby wypadków na drogach. W ramach prewencji tragicznych w skutkach zdarzeń komunikacyjnych TVP emitować będzie raz w tygodniu odcinek przedstawiający prawdziwą historię. Bohaterami programu są osoby wyszukiwane przez autorów programu m.in. na internetowych forach, grupach, stronach zbiórek internetowych lub wśród podopiecznych różnych fundacji na fundacyjnych stronach. Niekiedy od jednego z bohaterów można dowiedzieć się o losach innego, który pojawia się w kolejnym odcinku. Dla twórców programu to jednak dużo więcej niż 17 min emitowanego w telewizji odcinka. – To wzruszające i pouczające opowieści o ludziach, których spotkało nieszczęście. Ulegli wypadkowi przez własną nieostrożność albo z winy innych osób. Prezentując je, chcemy przestrzegać, edukować i zapobiegać podobnym tragediom. Zwracamy uwagę na zagrożenia, których nie wolno bagatelizować – mówi członek zarządu PZU Życie Dorota Macieja.

Paraliż ciała, ale nie życia. To może spotkać każdego z nas
Autor: Materiały Prasowe