Kocia (nie)wdzięczność. Wyciągnęli go ze studni a on zwiał

2019-11-08 17:03 DK
Wyciągnęli kota ze studni a on zwiał
Autor: Reprodukcja Cezary Pecold Wyciągnęli kota ze studni a on zwiał

Na medale pewnie nie liczyli, ale głośne „miau” w podzięce za uratowanie życia byłoby na miejscu. Tymczasem pewien kocurek, wyciągnięty z głębokiej studni przez strażaków z Kazimierza koło Pabianic (woj. łódzkie), zamiast okazać wdzięczność, po prostu… dał nogę.

Był wczesny poranek, gdy druhowie z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej zostali zaalarmowani, że w jednym z gospodarstw do głębokiej na pięć metrów studni wpadł kot. Strażacy zerwali się na równe nogi, wsiedli w aż dwa wozy bojowe i ruszyli ratować jego życie. Jeden z nich na drabinie wszedł do środka i wyciągnął przemokniętego mruczka. Przystąpiono do próby jego osuszenia, ale on w tym czasie zwiał. I tyle go widziano...

Najnowsze