Kryminalna stolica

2008-01-04 22:49

Wielbiciele komisarzy Zawady, Brodeckiego i Storosz zjadą do Warszawy. 6 stycznia w stolicy odbędzie się pierwszy ogólnopolski zlot fanów "Kryminalnych"! To może oznaczać prawdziwy najazd na Warszawę, bo oglądalność serialu waha się od 2,5 do 4 mln telewidzów.

W Kinotece (PKiN od Al. Jerozolimskich), w godz. 10-16 można będzie się spotkać z aktorami, a także zobaczyć przedpremierowy pokaz 89. odcinka, który w TVN zostanie wyemitowany w marcu. - A największą atrakcją będą pokazy przygotowywane przez policję, np. daktyloskopii, czyli zdejmowania odcisków palców - mówi przedstawicielka producentów serialu, Karolina Baranowska.

Kryminalna stolica

Idąc tropem "Kryminalnych", możemy trafić w stolicy na miejsca związane z bohaterami serialu. Pałac Mostowskich, gdzie mieści się Komenda Stołeczna Policji, to siedziba komisarza Adama Zawady (Marek Włodarczyk), Marka Brodeckiego (Maciej Zakościelny) i Basi Storosz (Magdalena Schejbal). Ale możemy go oglądać tylko z zewnątrz. Akcje w środku nagrywane są w innym, owianym tajemnicą budynku.

Są jednak i takie miejsca, do których każdy może dotrzeć. Kiedy w odcinku "Samobójcy" Brodecki spotyka się z płatnym mordercą, po dwupoziomowej konstrukcji poznajemy, że to most Gdański.

Gdybyśmy zaś zapragnęli spędzić wolną chwilę w miejscu, gdzie regularnie przesiadują Brodecki i Storosz, warto wybrać się do klubokawiarni Coala CafŽ przy Świętokrzyskiej. To ich ulubione miejsce spotkań. Niewykluczone więc, że właśnie tam ich zastaniemy, pochylonych nad filiżanką gorącej kawy podczas kręcenia zdjęć.

Wpadka na planie

Wszyscy pamiętamy wielką wpadkę sprzed wielu lat na filmie "Krzyżacy", kiedy nagle w kadrze pojawiają się "zupełnie nie z tej epoki" druty elektryczne. "Kryminalni" też mają na koncie takie pomyłki. Mało kto wie, że w tzw. Tryptyku śląskim (będącym połączeniem odcinków 41, 42, 43) pościg w jednym z katowickich centrów handlowych w rzeczywistości był nagrywany w warszawskim CH Blue City. We wszystkich trzech odcinkach widoczne są zalegające całe połacie śniegu. Jednak gdy Grabarz zakopuje swoje ofiary, śniegu nie widać zupełnie. Błąd ten wynikł z faktu, że scena ta kręcona była w Puszczy Kampinoskiej, w odróżnieniu od pozostałych - kręconych na zaśnieżonym Śląsku. Wierni wielbiciele serialu zauważyli jednak tę pomyłkę.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki