Kto na dziko?

2007-10-16 23:44

Dwóch chętnych, a tylko jedno miejsce. Organizatorzy żużlowego cyklu Grand Prix mają nie lada problem, bo na stałą dziką kartę chrapkę ma i Jarosław Hampel (25 l.), i Krzysztof Kasprzak (23 l.).

- Nie chcę tej kwestii traktować jak pojedynku z Krzyśkiem - zastrzega na wstępie w rozmowie z "Super Expressem" Hampel.

Problem w tym, że popularny "Mały" już trzeci sezon z rzędu kończy mistrzostwa świata poza czołową ósemką i by mógł rywalizować w elicie, ponownie musi liczyć na przychylność osób zarządzających cyklem Grand Prix.

- Gdy już się rozpędziłem, złapałem groźną kontuzję, ale teraz nie czas na szukanie wymówek. Nadal czuję się na siłach, by walczyć z najlepszymi - nie ma wątpliwości Hampel.

Z kolei dla Kasprzaka to był najlepszy sezon w karierze. Jego największym atutem jest doskonała jazda w lidze angielskiej. Organizatorami mistrzostw są Anglicy, więc...

- Ja swoją szansę pogrzebałem w Vojens (wielki finał eliminacji GP - przyp. red.) i pretensje mogę mieć tylko do siebie. Chciałem uniknąć sytuacji, że o wszystkim zadecydują obcy mi ludzie przy zielonym stoliku. Jednak dziką kartą nie pogardzę - przyznaje z uśmiechem.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki