Kwartał na minusie

2007-10-07 19:27

Warszawska giełda w ostatnich dniach stała w miejscu. Raz przewagę mieli kupujący, a raz sprzedający, ale zmiany indeksów były niewielkie. Bilans całego tygodnia wygląda jednak pozytywnie.

To dobry znak, gdyż ostatnie dane makroekonomiczne nie były zbyt dobre. Można wymienić m.in. pierwszy od 9 miesięcy spadek cen domów w Wielkiej Brytanii czy wzrost liczby osób ubiegających się o wnioski dla bezrobotnych w USA. Na domiar złego Komisja Europejska ostrzegła, że zawirowania na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych przełożą się na osłabienie wzrostu gospodarczego w strefie euro. Zgodnie z przewidywaniem Europejski Bank Centralny po raz kolejny nie zmienił stóp procentowych.

Czy wzrosty z ubiegłego tygodnia są zapowiedzią powrotu hossy? Za wcześnie na takie wnioski. Sytuacja powinna się wyjaśnić do połowy listopada. Czekają na to inwestorzy i uczestnicy funduszy, którzy za ostatnie 3 miesiące liczą straty. Powstaje pytanie, czy wystarczy im cierpliwości. Dotyczy to szczególnie osób, które pod koniec czerwca ulokowały pieniądze w funduszach małych spółek. Ich straty za ostatni kwartał sięgają nawet 19 proc. Można przypuszczać, że spora grupa uczestników tych funduszy nie była przygotowana na taki scenariusz, gdyż dokonywała wpłat, kierując się modą czy reklamą. Z drugiej strony badania przeprowadzone przez Expandera pokazują, że korekta na warszawskiej giełdzie skłoniła część osób do wejścia na rynek akcji, aby wykorzystać to, iż są one tańsze niż na początku lata.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki