Mały prosiaczek pani Eli osiągnął już wagę 108 kg: Uratowałam Mimi przed rzeźnikiem

2019-10-11 3:49 OM

Tak kocha tylko prawdziwa świnia! Pani Elżbieta (48 l.) z Mostów na Pomorzu uratowała wietnamskąświnkę spod rzeźnickiego topora. Egzotyczne zwierzątko o imieniu Mimi (3 l.) błyskawicznie skradło serce wybawczyni i… miejsce na kanapie.

Pani Elżbieta mieszka w Mostach niedaleko Gdyni. Ma dwa koty i psa. - Znalazłam w internecie ogłoszenie, że ktoś sprzeda świnkę wietnamską za 100 zł. Sprzedawca koniecznie chciał się jej pozbyć, strasząc nawet rzeźnikiem. Miała wtedy dwa tygodnie i mieściła mi się w dłoniach. Bez chwili wahania zabrałam ją od niego - wspomina pani Elżbieta. Mimi szybko zadomowiła się u nowej właścicielki. Dzięki kotom i psu świnka szybko poznała wszystkie zakamarki nowego domu i przyjęła nawyki jego czworonożnych mieszkańców. - Teraz Mimi waży 108 kg. Uwielbia wylegiwać się na kanapie. Jak pies obwąchuje gości, a o własną higienę i czystość dba jak koty korzystając z kuwety. Tylko chrumka jak świnia - mówi pani Ela. - Odkąd jest ze mną, nie jem mięsa, bo przyjaciół się przecież nie zjada - dodaje.

ZOBACZ: Niezwykła terapia 14-letniego Pawła Janysza. Zdrowieje dzięki świni