Grasowali po Tychach od co najmniej siedmiu miesięcy. Bez trudu pokonywali zabezpieczenia rozmaitych aut zaparkowanych na ulicach miasta i włamywali się do ich wnętrz.
Zabierali z samochodów wszystko, co można było sprzedać. Na szczęście ich złodziejska kariera została właśnie zakończona. Ostatniego skoku trzyosobowa szajka dokonała na ul. Beethovena. - Tym razem celem złodziei był zaparkowany przy tej ulicy opel astra - opowiada Adam Jachimczak (38 l.) z zespołu prasowego śląskiej policji. - Złodzieje nie bawili się w żadne subtelności. Po prostu wybili w samochodzie szybę i ze środka zabrali panel radioodtwarzacza. Tym razem powinęła im się noga. Już po chwili cała trójka była w naszych rękach, a łup wrócił do prawowitego właściciela - dodaje Jachimczak.
Trzej mężczyźni w wieku 18, 19 oraz 35 lat zostali zatrzymani. Policja udowodniła szajce, że w ciągu kilku miesięcy dokonali włamań i kradzieży do kilkudziesięciu samochodów na terenie Tychów. Grozi im kara do 10 lat więzienia. Do tymczasowego aresztu powędrował 19-letni złodziej, pozostali dwaj są objęci policyjnym dozorem.