Pod polską banderą

2020-02-10 0:00

Cały proces przejmowania tych ziem, przyznanych Polsce traktatem wersalskim (28 czerwca 2018 r.) trwał krótko. Rozpoczął się bowiem zaledwie 17 stycznia 1920 r. Tego dnia oddziały 16 Dywizji Piechoty przekroczyły linię demarkacyjną pod Inowrocławiem.

Po kilku niewielkich potyczkach z Grenzschutzem rankiem następnego dnia dotarły do Torunia, gdzie już czekał Batalion Morski. Przejmowanie kolejnych miejscowości trwało do 11 lutego – do chwili, gdy ostatni żołnierze niemieccy opuścili Gdańsk. W sumie niespełna 4 tygodnie. 10 lutego, dla uczczenia powrotu Polski nad Bałtyk, w Pucku zorganizowano wielką uroczystość zaślubin Polski z morzem. Rzeczpospolitą reprezentował gen. Józef Haller, dowódca Frontu Pomorskiego. Towarzyszyli mu: ówczesny szef MSW Stanisław Wojciechowski, dowódca Marynarki Wojennej kontradmirał Kazimierz Porębski, 20-osobowa delegacja Sejmu, generalicja oraz władze ledwie startującego województwa pomorskiego. Siły Zbrojne reprezentował Batalion Morski i 1 pułk ułanów krechowieckich z baterią artylerii.

Po uroczystej mszy i poświęceniu sztandaru morskiego gen. Haller na koniu wjechał w morze i rzucił przed siebie platynowy pierścień. Zaślubiny były krótkie, ale ich symbolika i fakt, że pomysł z pierścieniem wyszedł od ludności Gdańska, ściskały za gardło. Według legendy, przypowiastki, rybacy, którzy próbowali go złapać, obiecali solennie Hallerowi, że znajdą go i będą mieli, kiedy generał będzie zaślubiał pomorze Zachodnie, w Szczecinie.

11 lutego w Wielkiej Wsi (Władysławowo) odbyła się druga część uroczystości. Obejmowała ona m.in. przejażdżkę Hallera i innych osobistości rybackim kutrem „Gwiazda Morska” szypra Jakuba Myślisza. Rzucało, fale zalewały burty, ale było warto, bo po raz pierwszy pod polską banderą.

Słono! Słono! Czyli zaślubiny Polski z Morzem
Autor: Materiały Prasowe