Siatkarze, więcej patriotyzmu!

2008-01-06 23:03

Dzisiaj, w tureckim Izmirze, reprezentacja polskich siatkarzy zaczyna udział w turnieju, który może dać nam awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Na olimpiadę pojedzie tylko zwycięzca zawodów.

"Super Express": - Jak jednak liczyć na sukces, skoro kadra zupełnie się rozsypała? Pewnie jest pan na skraju załamania nerwowego...

Raul Lozano: - A skądże! Może zdziwię niektórych, ale humor mam dobry. Już taki jestem. Ani nie skaczę do góry po wygranych, ani nie załamuję rąk, jeśli pojawiają się kłopoty.

Dobrze, że trafia się okazja, aby za pośrednictwem "Super Expressu" przemówić do wszystkich kibiców reprezentacji. Uspokajam ich - nie martwcie się. W Izmirze zrobimy wszystko, żeby wygrać turniej. Jesteśmy osłabieni, ale za każdego kontuzjowanego wprowadzimy innego, dobrego zawodnika. W zespole jest duch walki i to mnie cieszy. A tak na marginesie, czasem odnoszę wrażenie, że z powodu tych wszystkich kontuzji większy lament podniósł się poza kadrą niż w niej samej..

- Ale lista kontuzjowanych jest przerażająco długa...

- Po kolei. O tym, że nie zagra Kadziewicz, wiedzieliśmy od dawna, więc zdążyliśmy się przygotować. Winiarski wprawdzie był na ostatnim zgrupowaniu, ale w zasadzie nie dotykał piłki i trzeba się było liczyć z tym, że do Turcji nie pojedzie. Co do Wlazłego... No cóż, nie zdążył dojść do siebie po ostatnim urazie. Jest bez formy i dlatego nie jedzie do Izmiru.

- W ostatniej chwili wypadł Grzegorz Szymański.

- Grzesiek prezentował się bardzo dobrze na treningach, ale dosłownie w ostatnim momencie zgłosił kontuzję pleców. Byłem tym bardzo zaskoczony.

- Jest pan rozczarowany jego postawą?

- Nie chcę używać słowa "rozczarowany", ale... Wydarzenia z ostatnich miesięcy to dla mnie nauczka na przyszłość. Powiem szczerze: są siatkarze, tacy jak Gruszka, Pliński, Murek czy Świderski, którzy za kadrę daliby się pokroić. Nawet jak ich coś boli, nie mogą zagrać na 100 procent, to nigdy nie powiedzą kadrze "nie"! Są też jednak i tacy, którzy przy pierwszym bólu, pierwszej kontuzji wycofują się i mówią, że grać w reprezentacji nie mogą. Nie podoba mi się to! Wolę wiedzieć, kto jest z nami na dobre i na złe, a kto nie.

- Czy sytuacja z Szymańskim przypomina sprawę Wlazłego sprzed mistrzostw Europy w Rosji? Wtedy zawodnik powiedział, że nie jest w stanie grać, choć pan był innego zdania...

- Aby grać w kadrze, trzeba mieć dwie cechy: być profesjonalistą i patriotą. W klubie profesjonalizm wystarczy, ale w reprezentacji nie! Gra w reprezentacji kraju to wielki honor i zaszczyt. Kadra to nie pieniądze. Kadra to serce, to w niektórych sytuacjach poświęcenie, zaciśnięcie zębów. Kto tego nie rozumie, ten nie powinien w niej grać.

- Na pozycji libero zagra tym razem Ignaczak. Dlaczego on?

- Zadecydowała aktualna dyspozycja, prezentował się ciut lepiej. Ale miło patrzeć na rywalizację tych chłopaków. Oni bardzo się lubią, walczą fair. Obaj mi imponują.

- Niedawno powiedział pan nam, że chce wyjaśnić swoją zawodową przyszłość do marca. Coś się zmieniło?

- Nie. Nadal uważam, że to dobry termin.

- Pytamy, bo prezes PZPS Mirosław Przedpełski oznajmił, że o nowym kontrakcie może z panem rozmawiać dopiero po zakończeniu igrzysk...

- W czasie igrzysk już będę wiedział, gdzie podejmę pracę po olimpiadzie. Nie ma mowy o jakichkolwiek rozmowach po tej imprezie. Dla mnie to zdecydowanie za późno.

OLIMPIJSKI TURNIEJ KWALIFIKACYJNY W IZMIRZE

Grupa A Grupa B
Polska (5)
Serbia (8)
Hiszpania (6)
Niemcy (19)
Włochy (10)
Finlandia (22)
Holandia (29)
Turcja (42)
W nawiasie miejsce w rankingu światowym

Z KIM I KIEDY

Poniedziałek, 7 stycznia, 19.30
Polska - Hiszpania

Wtorek, 8 stycznia, 17.00
Polska - Włochy

Środa, 9 stycznia, 19.30
Polska - Holandia

Sobota, 12 stycznia, 15.30 i 18.00
Półfinały (1A - 2B, 2A - 1B)

Niedziela, 13 stycznia, 15.00 Finał Wszystkie mecze Polaków pokaże na żywo Eurosport

 

PRZEZ TURCJĘ DO PEKINU

Tylko zwycięzca imprezy w Izmirze zapewnia sobie grę w igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Na szczęście wysoki ranking Polaków daje im - w razie porażki w Turcji - pewny udział w jednym z kolejnych turniejów kwalifikacyjnych.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki