- Sprowadzanie dramatycznych wydarzeń w Afganistanie tylko do odpowiedzialności żołnierzy jest wielkim uproszczeniem - grzmi Jerzy Szmajdziński (55 l.). Jego zdaniem, sprawą już dawno powinna zająć się specjalna, ponadpartyjna komisja sejmowa. - Obawiam się, że dzisiaj jest już niestety za późno - twierdzi były szef MON, obecnie poseł LiD.
Szmajdziński przypomina, że na początku sierpnia razem z obecnym marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim apelowali o wyjaśnienie okoliczności tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w Afganistanie. - Prosiliśmy o przeprowadzenie działań o charakterze środowiskowym. Chcieliśmy poznać szczegóły rozpoznania wywiadowczego dokonanego w Afganistanie. Niestety, minister Szczygło wysłał na miejsce żandarmów i prokuratorów. A nas brutalnie zaatakował - złości się były szef MON.
Jego zdaniem, trudno całą odpowiedzialnością obarczać żołnierzy. - Bardzo im współczuję. Znaleźli się w fatalnej sytuacji. Nie sądzę, by oni wszystko sprowokowali. Nowy szef MON może liczyć na wsparcie lewicy w wyjaśnieniu tej sprawy. Obawiam się jednak, że przy tak zaawansowanej pracy prokuratorów jego możliwości będą ograniczone - uważa Szmajdziński.