Uderzył w drzewo i spłonął

2020-07-05 22:41 Andrzej Woźniak
Uderzył w drzewo, samochód spalił się
Autor: Policja Pijany kierowca ocalał

Szok. Pijany kierowca miał 2,5 promila alkoholu, uderzył w drzewo, a jego samochód spłonął. Na szczęście pijanemu szoferowi nic się nie stało. Na dodatek awanturował się gdy ratownicy zabierali go do szpitala.

 Dyżurny wyszkowskiej komendy policji (mazowieckie) otrzymał zgłoszenie o samochodzie, który w miejscowości Dalekie uderzył w drzewo. Pracujący na miejscu policjanci ustalili, że 45 - letni mieszaniec powiatu wyszkowskiego stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny pas ruchu, a następnie swoją podróż zakończył na okazałym konarze drzewa.

Mundurowi ustalili, że kierowca nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, a w swoim organizmie ma 2,5 promila alkoholu. Jakby tego było mało, to w trakcie transportu do szpitala zaczął awanturować się w karetce pogotowia. Wsparcia ratownikom medycznym musiała udzielić wyszkowska „patrolówka”.  Do tego wszystkiego mężczyzna znieważył i groził policjantom. Najbliższe godziny spędzi w policyjnym areszcie. Jak wytrzeźwieje usłyszy zarzutu kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości oraz znieważenia i kierowania gróźb karalnych w stosunku do interweniujących policjantów.

Najnowsze