Widzę, że moja praca jest doceniana

2021-02-27 0:00 Materiał Partnerski
 Widzę, że moja praca jest doceniana
Autor: Materiały Promocyjne Praca nauczyła mnie radzić sobie w różnych sytuacjach - Daria

W restauracjach McDonald’s pracują młodzi i starsi, introwertycy i ekstrawertycy, osoby z różnych krajów, pracownicy z niepełnosprawnościami. Jedni wolą pracować na zmianach porannych, inni wręcz przeciwnie. Bez względu na różnice – firma docenia wszystkich i każdemu zapewnia równe szanse.

W McDonald’s pracuje wielu obcokrajowców, którzy nie tylko świetnie się tu odnajdują, ale i rozwijają karierę. Jedną z takich osób jest Olek, którzy przyjechał do Polski z Ukrainy na studia i, podobnie jak wielu rówieśników, szukał zajęcia, które pogodzi z nauką. Na początku miał trochę obaw, jak sobie poradzi, bo nowa praca jest dla każdego stresującym doświadczeniem, a co dopiero dla osób, które dopiero uczą się języka. – Wszyscy byli dla mnie wyrozumiali. Pamiętam, jak usłyszałem, że mam utrzymać w ręce osiem kawałków mięsa. Osiem?! W jednej ręce?! Byłem przerażony, ale to okazało się prostsze, niż myślałem. Zawsze mogłem też liczyć na moją instruktorkę, która po pierwszym dniu mi podziękowała i mnie pochwaliła, bardzo miło było usłyszeć takie słowa – wspomina Olek. Takie docenienie zaangażowania już w pierwszym dniu pracy jest bardzo ważne i często praktykowane w restauracjach. Instruktorzy, managerowie i kierownicy też zaczynali od smażenia frytek czy obsługi gości, więc doskonale zdają sobie sprawę z tego, z jakimi wyzwaniami mierzą się nowe osoby. Dzięki temu łatwiej jest im okazywać wsparcie i doceniać postępy.

Rozwój poza restauracją

 

 Widzę, że moja praca jest doceniana
Autor: Materiały Promocyjne To, czego się nauczyłem w restauracji, przydaje mi się nie tylko w wypełnianiu obecnych obowiązków, ale też w innych obszarach życia - Olek

Olek początkowo myślał, że praca w restauracji to dla niego tymczasowe zajęcie, maksymalnie na kilka miesięcy. Tymczasem mijały lata, a on coraz lepiej czuł się w zespole McDonald’s. Miał tu nie tylko przyjaciół, z którymi spędzał czas po pracy, ale i coraz bardziej odpowiedzialne stanowiska, bo co roku awansował na wyższą pozycję. Jednocześnie poza restauracją, Olek był zaangażowany w działalność Fundacji Ronalda McDonalda. Tak bardzo zaangażował się w pomaganie chorym dzieciom i ich rodzinom, że od 2020 roku pracuje jako manager zmiany w Domu Ronalda McDonalda w Warszawie. Dba o sprawy administracyjne, bierze udział w różnych projektach i zajmuje się mediami społecznościowym. – Gdyby nie praca w McDonald’s, nie byłoby mnie tutaj. To, czego się nauczyłem w restauracji, przydaje mi się nie tylko w wypełnianiu obecnych obowiązków, ale też w innych obszarach życia. Szczególnie doceniam tak ważne w dzisiejszych czasach kompetencje przywódcze, które udało mi się rozwinąć w McDonald’s. Wiadomo, że lider to ktoś, kto ciągnie za sobą cały zespół, motywuje. Ta rola nie dotyczy wyłącznie życia zawodowego – cieszy się Olek. 

Praca, która uczy życia

 Widzę, że moja praca jest doceniana
Autor: Materiały Promocyjne Praca nauczyła mnie radzić sobie w różnych sytuacjach - Daria

Miała przyjść na chwilę, a została na kilkanaście lat również Daria. Jako początkująca studentka chciała znaleźć pracę, aby odciążyć finansowo mamę. I podobnie jak Olek, stresowała się na początku:  W pierwszym dniu pracy trafiłam na kasę. Mimo że cały czas wspierała mnie instruktorka, pamiętam, że bardzo się denerwowałam. Nie wiedziałam, co mam mówić, byłam zdystansowana. Kiedy patrzy się na mnie teraz, trudno w to uwierzyć, bo już nie przypominam w niczym tamtej nieśmiałej osoby – mówi Daria. I chociaż początki nie były najłatwiejsze, to Daria przeszła ścieżkę kariery od instruktora do zastępcy kierownika. Jak sama mówi – praca w gastronomii po prostu uczy życia. Dawniej, kiedy musiała załatwić coś w urzędzie, krępowała się albo prosiła kogoś o pomoc. Dzisiaj nie boi się z nikim rozmawiać, potrafi wszystko wynegocjować i stała się pewniejsza siebie. – Stopniowo dostawałam nowe obowiązki i coraz większą odpowiedzialność. To wszystko kształtuje osobowość. Praca nauczyła mnie radzić sobie w różnych sytuacjach – podsumowuje.

Docenienie motywuje do działania

 Widzę, że moja praca jest doceniana
Autor: Materiały Promocyjne Przychodzę do restauracji i czuję radość. Tutaj docenianie to codzienność - Rafał

Kolejną osobą, która początkowo obawiała się podjęcia pracy, a później została na długie lata, jest Rafał: – Zanim trafiłem do McDonald’s, było mi trudno znaleźć zatrudnienie. Przeszedłem poważny wypadek, miałem problemy ze zdrowiem i aktualnie jestem na rencie. Firmy niechętnie zatrudniają takie osoby, ale na szczęście znajoma zachęciła mnie, żebym aplikował do McDonald’s. Umówiłem się na rozmowę i zostałem przyjęty. To było dla mnie bardzo ważne, żeby znaleźć miejsce z umową o pracę. Poza tym, że Rafał znalazł w McDonald’s stabilne zatrudnienie, to – co równie istotne – poznał tu wielu znajomych i cieszy się z atmosfery, jaka panuje w restauracji. Oczywiście ludzie się zmieniają, jedni przychodzą, inni odchodzą, ale każdy wnosi coś nowego. Dla Rafała również ważne jest to, że w pracy nie czuć dystansu między managerami i pracownikami i zawsze jest czas, żeby pożartować. Przed pandemią wychodził często z kolegami i koleżankami z pracy, np. oglądać mecze jednego z kolegów z restauracji, który gra w lokalnej drużynie. Sam uwielbia sport i kiedy tylko może, ogląda koszykówkę i piłkę nożną. – Zanim zatrudniłem się w McDonald’s, byłem nieco wycofany z powodu moich problemów zdrowotnych. Niedługo po rozpoczęciu tej pracy otworzyłem się na ludzi, stałem się bardziej kontaktowy. Przychodzę do restauracji i czuję radość. Tutaj docenianie to codzienność. Managerowie widzą, że się staramy, angażujemy i staramy się wykonywać jak najlepiej nasze obowiązki. To motywuje do działania, że ktoś widzi nasz wysiłek.

©2021 McDonald’s

Materiał partnerski McDonald’s

Najnowsze