Koronawirus - spisek czy prawda? Szokujące teorie

2020-03-26 8:00 zw
Pijany klient w banku straszył, że ma koronawirusa!
Autor: KSP Pijany klient w banku straszył, że ma koronawirusa!

Tak naprawdę nie ma żadnego wirusa. Został wymyślony, żeby sprawdzić, na ile można sprawować kontrolę nad całym społeczeństwem. Ci, którzy boją się, siedząc w domach i nosząc maseczki w miejscach publicznych, to ignoranci, z których można się tylko wyśmiewać. Posłuszne trybiki w machinie systemu. Są ludzie, którzy naprawdę tak myślą.


Tak naprawdę nie ma żadnego wirusa. Został wymyślony, żeby sprawdzić, na ile można sprawować kontrolę nad całym społeczeństwem. To eksperyment społeczny, a nie choroba. Ci, którzy boją się, siedząc w domach i nosząc maseczki w miejscach publicznych, to ignoranci, z których można się tylko wyśmiewać. Posłuszne trybiki w machinie systemu. A ten, kto w to powątpiewa i martwi się o swoje zdrowie, jest tylko jeszcze jedną zastraszoną osobą. Kiedy słyszymy, a w dzisiejszych czasach raczej czytamy podobne wypowiedzi w mediach społecznościowych, przeżywamy zazwyczaj silne emocje. Głównie irytację, bo przecież sami zrobiliśmy zapasy konserw i myjemy ręce co chwila, tymczasem ktoś sugeruje, że z tego powodu należymy do grona idiotów. Nie brak też chwili przyjemnej nadziei. A co, jeśli to prawda? Lepiej wszak z dwojga złego być żywym idiotą niż martwym mędrcem. Jest też oburzenie – gdyby wszyscy głosili takie poglądy, wyszli z domów i zaczęli się beztrosko tłoczyć, wirus zacząłby się rozprzestrzeniać jeszcze szybciej. No i oczywiście rozbawienie, bo o teoriach spiskowych czytamy między innymi po to, żeby się pośmiać.

Niektóre są wszak rzeczywiście zabawne. Na forum internetowym pewnej znanej organizacji zajmującej się zjawiskami nadprzyrodzonymi pojawiła się teoria, że Covid-19 został stworzony przez ziemskie władze we współpracy z kosmitami. Po co tyle fatygi? Tutaj teorie są dwie. Jedna głosi, że kosmici chcą uratować Ziemię przed katastrofą ekologiczną. Wszak zdjęcia satelitarne Wuhan z najgorszych czasów tamtejszej epidemii pokazują o wiele mniejszy smog, niż te nowsze. Ale kosmici mogą przecież nie być wcale tak sympatyczni, tylko przypominać bohaterów piosenki Kazika „Mars napada” lub książki Douglasa Adamsa „Autostopem przez galaktykę”, w której UFO postanawia zburzyć Ziemię, jako że znajduje się ona na trasie planowanej kosmicznej autostrady.

Niestety teorie spiskowe to nie tylko ciekawostka przyrodnicza. Potrafią naprawdę namieszać, jak każdy „fake news”. Po sieci od dawna krążą teorie, zgodnie z którą za stworzenie wirusa odpowiedzialne są Stany Zjednoczone. Być może właśnie jeden z takich postów zainspirował najwyższego rangą irańskiego przywódcę do ogłoszenia, że USA stworzyły „specjalną wersję” koronawirusa specjalnie dla Iranu. Można też usłyszeć, że wirus powstał specjalnie dla Chin, by zniszczyć ich gospodarkę, rozwijającą się po cichu, ale w błyskawicznym tempie. Ale wypuszczono go z próbówki nie w Chinach, a we Włoszech, które są popularnym miejscem turystycznym, co ułatwiło jego szybkie rozniesienie po świecie.

Ale czym jest właściwie teoria spiskowa? Dlaczego właściwie któraś z tych plotek nie miałaby zawierać ziarna prawdy? Jak odróżnić spiskową bzdurę od teorii śmiałej, ale prawdopodobnej? Wszak o tym, że wirus powstał sztucznie, mówili także naukowcy. Biolodzy Botao Xiao i Lei Xiao z Uniwersytetu w Guangzhou opublikowali artykuł, w którym twierdzą, że „zabójczy wirus prawdopodobnie powstał w laboratorium w Wuhan”. Stamtąd mógł zostać przeniesiony na targ znajdujący się tylko 280 metrów dalej. Inni naukowcy dementowali te doniesienia. - Porównując dostępne dane dotyczące znanych szczepów koronawirusa, możemy z całą pewnością powiedzieć, że SARS-CoV-2 powstał w wyniku naturalnych procesów - uważa dr Kristian Andersen ze Scripps Research Institute w Kalifornii. To efekt badań przeprowadzonych przez kilka instytucji naukowych ze świata, nie tylko z USA, ale również ze Szkocji i Australii. A może rację mają jednak Chińczycy? A może jedni albo drudzy też są częścią spisku?

Właśnie kiedy zadajemy sobie to ostatnie pytanie, zaczynamy zachowywać się jak prawdziwy zwolennik teorii spiskowej, albo mówiąc inaczej, nienaukowej. Austriacki filozof Karl Popper wymyślił sposób na oddzielenie teorii naukowej od nienaukowej, a mówiąc potocznie, poważnej i wartej dalszych rozważań od kompletnej bzdury. Sposób ten polega na tym, by zadać sobie pytanie: Jakie okoliczności musiałyby zajść, żeby daną teorię obalić? Przykładowo, jeśli ktoś twierdzi, że wszystkie łabędzie są białe, należy pokazać mu łabędzia czarnego. Tymczasem zwolennik teorii spiskowej wierzy w nią w sposób absolutnie niezachwiany, choć poproszony o argumenty podaje kilka domysłów w rodzaju: „Nie ma żadnej pandemii, bo rządy nigdy tak naprawdę nie troszczą się o swoich obywateli, więc obecne szerokie działania prewencyjne na pewno mają inny cel”.

Łabędź wcale nie jest czarny, ktoś musiał go w tajemnicy pomalować, bo przecież wszystkie łabędzie są białe. To nic, że argumentacja ta jest dziurawa jak zardzewiałe sitko, że zawiera błędne koło. Bo teoria spiskowa ma to do siebie, że cokolwiek by się nie zdarzyło, w oczach jej zwolennika może ją tylko potwierdzić. Hipotetyczne wyobrażenie sytuacji, która obala nasze przekonania, to dla niego obraza. Naukowcy są częścią spisku, media kłamią, chyba że są to media lubiane przez zwolennika teorii spisku. Wyznawca teorii spiskowej jest stuprocentowo pewien swoich racji i dzieli świat na idiotów oraz na zwolenników swoich poglądów. Każda teoria robi się spiskowa, kiedy zamykamy oczy na argumenty drugiej strony, wybieramy spośród faktów tylko to, co jest dla nas wygodne i tracimy pokorę, krytycyzm, kreatywność, dystans do siebie.

Epidemia koronawirusa we Włoszech spowodowała obniżenie emisji dwutlenku węgla

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze