"Możecie się bać tylko siebie". Pastor odprawiał mszę dla wiernych, trafił do aresztu

2020-04-06 14:11 mw

Koronawirus SARS-CoV-2 uderzył w Stany Zjednoczone, władze stanowe i federalne zarządzają kolejne środki zapobiegawcze, ale w dalszym ciągu niektórzy się do nich nie stosują. Właśnie pastor z Kościoła Tabernakulum Życia ze stanu Luizjana został aresztowany za odprawianie mszy.

Jak podała Światowa Organizacja Zdrowia liczba nowych zakażeń i zgonów przestaje rosnąć, a nawet nieco się zmniejszyła w Europie. Teraz koronawirus SARS-CoV-2 sieje spustoszenie w Stanach Zjednoczonych i to właśnie tam upatruje się obecnie epicentrum choroby Covid-19. Luizjana jest jednym ze stanów, w którym aż siedem razy szybciej dochodzi do zakażeń niż w stanie Nowy Jork, który ma najwięcej zakażeń. Ale pastor Tony Spell zdaje się nie rozumieć zagrożenia. Podczas gdy gubernator Luizjany zdecydował się zakazać zgromadzeń do 10 osób, pastor zapraszał na niedzielną mszę.

„Nie ma się czego bać, możecie się bać tylko siebie” twierdził pastor Kościoła Tabernakulum Życia w miejscowości Baton Rouge. Według niego pandemia jest umotywowana politycznie. „Wierni woleliby przyjechać do kościoła i modlić się jak wolni ludzie, niż żyć jak więźniowie w swoich domach” przekonywał lokalną prasę pastor. Mimo ogłoszeń skierowanych do mieszkańców Luizjany, część z nich posłuchała duchownego i przyjechała na mszę. W sumie pod kościół przyjechało 26 busów z wiernymi, zachowywali oni odległość 2 metrów między sobą, ale to nie przekonało policji, która go aresztowała. 

To już drugi aresztowany pastor. Wcześniej do aresztu za odprawianie mszy trafił pastor Rodney Howard-Browne z miejscowości Tampa w stanie Floryda. 

Express Biedrzyckiej - Riad Haidar

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze