Ocalił go napis na śniegu! Przetrwał trzy tygodnie na mrozie [ZDJĘCIE]

2020-01-15 13:34 zw
Alaska
Autor: Shutterstock Alaska

To historia jak z niezwykłego filmu przygodowego! 30-letni Amerykanin został sam na pustkowiach Alaski po tym, jak spłonął jego dom. Ocalał, bo zrobił w śniegu napis „SOS”. Wtedy został dostrzeżony z powietrza przez załogę śmigłowca i ocalony.

Tyson Steel (30 l.) to największy twardziel na Alasce! A historia jego ocalenia to gotowy scenariusz filmowy. Mężczyzna mieszkał samotnie w domu oddalonym od cywilizacji. Pod koniec grudnia w środku nocy obudził go swąd spalenizny. Uciekł w ostatniej chwili z płonącej, walącej się chaty. Był w samych kalesonach, ocalił tylko kilka ubrań i strzelbę. Rano zrozumiał, że jest sam na mrozie dochodzącym do -40 stopni i kompletnym pustkowiu, bez telefonu.

Co robić?! Wygrzebał ze zgliszczy parę puszek z konserwami i czekał na ratunek w śnieżnej jamie. Ale nikt nie nadchodził. Zbudował sobie prowizoryczny namiot z pozostałości chatki. Przeżył w nim… trzy tygodnie! Wpadł w końcu na pomysł, by wyryć w śniegu duży napis „SOS”. Wtedy został dostrzeżony z powietrza przez załogę śmigłowca i ocalony. Jest cały i zdrowy.