Polacy na ratunek Bejrutu. Na miejscu strażacy, lekarze, psy i TONA leków

2020-08-06 13:35 mw

Strażacy, zespół medyczny, psy i tony leków wylądowały w nocy z środy na czwartek w Bejrucie. Polskie jednostki chcą za wszelką cenę pomóc Libańczykom w tym tragicznym czasie, kiedy eksplodował port w Bejrucie.

Przez kolejnych siedem dni w pocie czoła Polacy będą wspierać libańskie służby. W sumie na miejsce trafiło 39 ratowników grup poszukiwawczych z Warszawy, Poznania, Łodzi, Nowego Sącza, 4 ratowników chemicznych oraz 4 psy. Do Bejrutu trafiła też 13-osobowa grupa z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, która w ciągu dobry zebrała pieniądze na potrzebny sprzęt medyczny. Lekarze i specjaliści ds. pomocy humanitarnej będą oceniali potrzeby i kierowali rozdziałem tej pomocy, w taki sposób, by trafiła do osób najbardziej potrzebujących. 

Ale nie tylko Polacy są zaangażowani w pomoc. Australia przekazała Libanowi 1,4 mln dolarów, a Wielka Brytania 6,6 mln dolarów pomocy. 

Do tej pory nie wiadomo, dlaczego doszło do wybuchu w bejruckim porcie. Do potężnej eksplozji o sile 20 proc. bomby atomowej, która zniszczyła Hiroshimę doszło we wtorek. Wybuch zmiótł ogromną część miasta, zmieniając budynki w promieniu 15 kilometrów w zgliszcza, a po porcie pozostał ogromny lej. W wybuchu zginęło 135 osób, 5 tys. zostało rannych, a 300 tys. osób straciło dach nad głową. 

Bejrut: wybuch w porcie. Ogromne zniszczenia

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze