Polak, który powstrzymał zamachowca w Londynie, wydał oświadczenie!

2019-12-03 22:08 mos
zdj. ilustracyjne
Autor: Matthew Bell/wikimedia commons

"Próbowaliśmy powstrzymać tego mężczyznę przed atakowaniem ludzi w budynku. Ja użyłem kija, który znalazłem. To ktoś inny trzymał kieł narwala" - napisał pan Łukasz, który rzucił się na zamachowca w piątkowe popołudnie w Londynie. Oświadczenie opublikowała brytyjska policja.

W piątek 27 listopada na London Bridge w stolicy Wielkiej Brytanii 28-letni Usman Khan przeprowadził atak terrorystyczny, w którym zabił dwie osoby, a dziesięć kolejnych ranił. 38-letni Polak był jedną z trzech przypadkowych osób powstrzymujących zamachowca.

52-latka trafiła do piekła. Polowały na nią drapieżniki, a uratowała.. WÓDKA

Gdyby nie reakcja świadków, w tym 38-letniego Łukasza, to na pewno skala tragedii byłaby dużo większa. Polak, pracujący w restauracji Fishmongers' Hall w Londynie podkreślił, że 29 listopada był normalnym dniem jego pracy. To właśnie wtedy doszło do "niewyobrażalnego i tragicznego ataku terrorystycznego".

Usłyszawszy krzyki, ruszył z pomocą. Wcześniej media donosiły, że to on walczył kłem narwala, teraz jednak w swoim oświadczeniu potwierdził, że to ktoś inny zaopatrzył się w nietypową "broń", a on sam do walki użył pręta.

- Ja i kilku innych ludzi próbowaliśmy powstrzymać mężczyznę przed atakowaniem ludzi wewnątrz budynku. Ja użyłem kija, który znalazłem. Ktoś inny trzymał kieł narwala - relacjonował. Po ataku na 38-latka, napastnik opuścił budynek. Wtedy też kilka osób ruszyło za sprawcą. 

- Wielu z nas poszło za nim, aż do słupków na London Bridge - relacjonuje. Byłem ranny i później trafiłem do szpitala. Jestem wdzięczny, że mogłem już wrócić do domu - napisał Polak.

Bohater podkreślił również, że w momencie tragedii działał instynktownie.Teraz wraca do siebie po tym "traumatycznym wydarzeniu" i prosi o zrozumienie i prywatność. Swoje oświadczenie kończy kondolencjami dla rodzin ofiar zamachu.

- Chciałbym złożyć kondolencje tym, którzy stracili swoich ukochanych bliskich. Chciałbym przekazać najlepsze życzenia im oraz wszystkim, którzy zostali dotknięci tym smutnym i bezsensownym atakiem - zakończył.

Napastnik został zastrzelony przez policję na Moście Londyńskim.

Groźni terroryści zalewają Europę. Wielka HORDA trafi niedaleko Polski

Najnowsze