UPOKORZYLI własną burmistrz. Obcięli jej włosy, oblali farbą, prowadzili boso [WIDEO]

2019-11-08 9:53 PMar
Zamieszki w Paryżu po finale mistrzostw świata
Autor: AP Zamieszki na ulicach Paryża

Jedną z najbardziej kultowych scen serialu "Gra o tron" była ta, w której królowa Cersei Lannister musiała nago przejść w marszu wstydu przed mieszkańcami swojego miasta. Wydawałoby się, że w XXI wieku coś takiego nie miałoby prawa się wydarzyć. Tymczasem do bardzo podobnej sytuacji doszło w jednej z boliwijskich miejscowości. Tamtejsza burmistrz została zaatakowana przez antyrządowych protestujących. Ci nie mieli dla niej żadnej litości

W Boliwii jest bardzo niespokojnie od ok. dwóch tygodni, gdy to ogłoszono oficjalne wyniki wyborów prezydenckich. Z nieznaczną przewagą głosów już w pierwszej turze wygrać miał Evo Morales, zapewniając tym sobie już czwartą kadencję. Na ulicach szybko pojawili się protestanci sugerujący, że okoliczności jego wygranej są dla nich zdecydowanie podejrzane. W środę grupa demonstrantów zablokowała most w miasteczku Vinto, położonym w prowincji Cochabamba (środkowa część kraju).

Gdy do uszów demonstrantów dotarła wiadomość, że dwóch z nich zmarło w starciach ze zwolennikami prezydenta (później potwierdzono śmierć jednego z nich), tłum obwinił za tę sytuację burmistrz, Patricię Arce, która należy do rządzącej partii Mas. Późniejsze wydarzenia przypominały te serialowe - protestanci liczną grupą przeszli pod ratusz, skąd siłą wyciągnęli panią burmistrz. Zamaskowani mężczyźni ciągnęli bosą kobietę ulicami miasta. W pewnym momencie kazali jej uklęknąć, po czym obcięli jej włosy i oblali czerwoną farbą. Zmusili ją także do podpisania rezygnacji. W samym ratuszu powybijano okna i podłożono ogień.

W sieci pojawiły się filmy, pokazujące to niecodzienne zdarzenie:

Najnowsze