SZOK. 9-latek oskarżony o morderstwo 5 osób. Z zimną krwią miał ich spalić żywcem

2019-10-10 15:22 PMar
Kajdanki
Autor: pixabay.com Kajdanki

Dokąd zmierza ten świat? - chciałoby się krzyknąć po usłyszeniu historii z okolic amerykańskiej miejscowości Goodfield, (ok. 240 km na od Chicago). Tamtejsza prokuratura zdradziła, że postawiła właśnie zarzut zabójstwa pierwszego stopnia... 9-latkowi. Miał on w pełni świadomie podpalić dom kempingowy, w którego środku w owym czasie znajdowało się pięć osób (dwoje dorosłych i trójka dzieci)!

Informujący o sprawie dziennik "The Guardian" dowiedział się, pomimo faktu, że policja nie ujawnia żadnych szczegółów dotyczących mordercy (ani jego płci ani tego, czy znał ofiary), że do tej koszmarnej zbrodni doszło w kwietniu tego roku. Wiadomo jedynie, że koroner badający miejsce tragedii stwierdził, że podpalenia dokonano celowo, co skłoniło tamtejszą prokuraturę do wniesienia zarzutów przeciwko dziewięcioletniemu dziecku.

Prok. Greg Miner przyznał, że "to była trudna decyzja". Media spekulują, że teraz głównym wyzwaniem dla śledczych będzie próba udowodnienia, że dziecko działało z pełną świadomością i chciało śmierci osób znajdujących się w domku kempingowym. Te warunki muszą być spełnione w sprawach o zabójstwo pierwszego stopnia.

Zarzuty dla 9-latka są zdaniem jego adwokata absurdalne. Gus Kostopoulos ocenił ironicznie, że „dziewięciolatki nie wiedzą nawet, że święty Mikołaj nie istnieje”. Jak stwierdził: - Nie wiedzą, że ludzie umierają i nie wracają do życia. (…) Nie wiem, czy dziewięciolatki mogą podejmować decyzję o zabójstwie pięciu osób.

Ponieważ oskarżone dziecko nie ma nawet 10 lat, nie może być (zgodnie ze stanowym prawem) aresztowane. Na proces czeka więc na wolności. Wiadomo również, że chłopiec będzie sądzony przez pojedynczego sędziego, a nie publiczną ławę przysięgłych.

Najnowsze