Trump straszy wojskiem. Wzywa gubernatorów i Gwardię Narodową

2020-06-02 13:32 mw
Zamieszki w USA po śmierći George'a Floyda
Autor: Khadejeh Nikouyeh/AP Minneapolis

Na zamieszki, które ogarnęły kilkadziesiąt miast w USA odpowiedział sam prezydent. Donald Trump (74 l.) uważa, że rozwiązaniem jest… wojsko na ulicy. Do tego wezwał stanowych gubernatorów, by porządek zaprowadziła Gwardia Narodowa.

Prezydent USA stwierdził, że wszyscy Amerykanie są "słusznie oburzeni" zabójstwem George'a Floyda. Ale latające koktajle Mołotowa, płonące samochody, kościoły i inne budynki, a tym bardziej protesty pod Białym Domem, które nie ustają, nie mogą mieć miejsca. Dlatego Trump postanowił podjąć nadzwyczajne kroki, by opanować sytuację. - Poprosiłem dziś każdego gubernatora, by użył Gwardii Narodowej w takiej liczbie, byśmy zdominowali ulice. Jeśli miasto czy stan odmówią podjęcia działań koniecznych do obrony życia i mienia ich mieszkańców, to rozmieszczę amerykańskie wojsko i szybko rozwiążę problem za nich – stwierdził. 

Po przemówieniu w Białym Domu Trump skierował się do kościoła ewangelickiego, w którym dzień wcześniej podpalono piwnicę. Policja musiała utorować mu drogę i odgonić demonstrantów, więc użyto gazu łzawiącego. Trump miał trzymać w dłoni Biblię, a później wrócić do Białego Domu.

Zamieszki w USA po zabójstwie George'a Floyda: zniszczony pomnik Kościuszki, spalone auto

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze