Szalony pościg pod Wrocławiem. Kierowca mercedesa omal nie rozjechał policjanta [WIDEO]

2019-12-02 9:02 mar

Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się w niedzielę rano w okolicach Strzelina pod Wrocławiem. Uciekający przed policją kierowca mercedesa pędził jak szalony, po drodze omal nie rozjeżdżając policjanta. W końcu mercedes rozbił się w rowie, a pirat drogowy został zatrzymany.

W niedzielę (1 grudnia) ok. godz. 10 w okolicach Borka Strzelińskiego policjanci ze Strzelina postanowili zatrzymać do kontroli kierowcę mercedesa, który wyprzedzał ciężarówkę na skrzyżowaniu i przekroczył przy tym podwójną linię ciągłą. Mężczyzna najpierw zatrzymał auto, ale po chwili gwałtownie ruszył i zaczął uciekać w kierunku Strzelina. Znacznie przekraczając dozwoloną prędkość i ignorując pozostałe przepisy ruchu drogowego, stwarzał olbrzymie zagrożenie dla innych kierowców i pieszych. Chwilami pędził z prędkością 140 km/godz.

Policjanci postanowili jak najszybciej przerwać jego szaleńczy rajd. W Strzelinie, na ul. Wrocławskiej, funkcjonariusze ustawili blokadę. Kierowca mercedesa ominął jednak ustawiony na ulicy radiowóz, omal nie rozjeżdżając jednego z policjantów. Jednokierunkową ulicą przebił się na drogę w kierunku Oławy i kontynuował szaloną ucieczkę.

Pościg zakończył się dopiero w okolicach Brożca. Naciskany przez radiowóz mercedes wpadł w poślizg i po uderzeniu w policyjny samochód wjechał do rowu. Mercedes został rozbity, a jego kierowca doznał ogólnych obrażeń ciała. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje na obserwacji pod nadzorem policji.

Okazało się, że za kierownicą mercedesa siedział 48-letni mieszkaniec powiatu wrocławskiego, który ma aktualny zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez sąd. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.