Brawura w deszczu zakończyła żywot Lamborghini. Kierowca tego nie odratował - WIDEO

2020-08-11 12:34 Maciej Lubczyński
Brawura w deszczu zakończyła żywot Lamborghini
Autor: Mr. Goodman - YouTube Brawura w deszczu zakończyła żywot Lamborghini

Prowadzenie Lamborghini w deszczu wymaga pewnej ręki i wyostrzonych zmysłów. Chwila nieuwagi lub brawura może się skończyć tak, jak w tym przypadku. Kierowca srebrnego Murcielago skasował włoski supersamochód podczas silnych opadów.

Wypadek do którego doszło na Florydzie jest dowodem na to, że prowadzenie supersamochodu w deszczu jest wymagającym zadaniem. Lamborghini Murcielago było pierwszym modelem marki wyposażonym standardowo w napęd na 4 koła. Przy takiej brawurze nawet cztery łapy nie zdołały utrzymać samochodu w ryzach.

Sprawdź: Pianka montażowa dobra na wszystko. Prowizorycznie uszczelniona ciężarówka zatrzymana

Kilkusekundowe nagranie pokazuje, jak podczas silnych opadów deszczu, Lamborghini Murcielago uderza w inny samochód, obraca się i uderza w barierę drogi. Nie wiadomo, jak doszło do kolizji, bo włoski supersamochód pojawia się w kadrze już sunąc bokiem. Zbyt dużo mocy? A może zbyt gwałtowny manewr? Przyczyny będzie wyjaśniać policja.

Nikomu nic się nie stało, ale kierowca nie odpuści

Kierowca auta, które zostało uderzone przez Lamborghini jest również właścicielem kanału YouTube, na którym został umieszczony film. Jak pisze on w opisie pod materiałem, zamierza on pozwać kierowcę, który doprowadził do zdarzenia. 

PisaliśmyMógł spowodować katastrofę! Kierowca terenóki zawisł na przejeździe kolejowym i zbiegł

Lamborghini Murcielago widoczne na nagraniu było pierwszym modelem opracowanym pod okiem Audi. Standardowo napędza go silnik V12, a napęd trafia na wszystkie 4 koła. Murcielago było produkowane od 2001 do 2010 roku. 

Najnowsze