Chwile grozy w Świętokrzyskiem. 58-latek z siekierą wtargnął do domu byłej partnerki

2026-10-22 9:59

Policjanci z Pińczowa w porę zapobiegli tragedii. Pijany 58-latek wtargnął do domu swojej dawnej partnerki uzbrojony w siekierę, po czym zaatakował interweniujących funkcjonariuszy. Mężczyzna został obezwładniony paralizatorem i osadzony w zakładzie karnym.

Niebieski napis Policja na sygnale radiowozu. O ataku 58-latka na funkcjonariuszy w gminie Kije przeczytasz na SE.
Autor: Czerep Rubaszny/ Shutterstock

Groził śmiercią byłej partnerce. O włos od tragedii w Świętokrzyskiem

Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałek, 19 października, wieczorem w jednej ze wsi na terenie gminy Kije. 48-latka powiadomiła służby o tym, że były partner przez telefon zapowiadał, że pozbawi ją życia. Mężczyzna złamał ciążący na nim sądowy zakaz zbliżania się i skierował się do miejsca zamieszkania kobiety. Przerażona 48-latka bała się nie tylko o siebie, ale też o dwójkę swoich dzieci.

Na miejsce niezwłocznie skierowano mundurowych z Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie, którzy po dotarciu pod wskazany adres zastali bardzo niebezpieczną sytuację. Jak się okazało, pijany 58-latek zdążył już sforsować wejście i wejść do wnętrza budynku.

Sytuacja od początku była bardzo niebezpieczna. Mężczyzna wtargnął do piwnicy budynku, gdzie uszkodził drzwi, następnie ruszył schodami na górę. Gdy na szczycie schodów napotkał policjanta nie reagował na jego polecenia i w pewnym momencie zamachnął się w jego kierunku trzymaną w ręku siekierą. Agresor został skutecznie obezwładniony przy użyciu paralizatora elektrycznego. Na szczęście policjanci nie odnieśli żadnych obrażeń - relacjonuje Paula Kępińska, oficer prasowy KPP w Pińczowie.

58-latek z siekierą w gminie Kije. Uszkodził policyjny radiowóz

Po obezwładnieniu napastnika i wyjściu na zewnątrz, funkcjonariusze zauważyli porozrzucane odłamki policyjnego "koguta" wokół swojego radiowozu. Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna przed wejściem do domu roztrzaskał sygnalizację siekierą.

Sprawdzenie w policyjnych systemach przyniosło kolejne niespodzianki. Wyszło na jaw, że napastnik był osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości. Miał do odsiadki wyrok półtora roku więzienia za wcześniejsze przestępstwa na szkodę tej samej 48-latki. Został umieszczony w policyjnym areszcie, skąd przewieziono go prosto za kratki.

58-latek odpowie nie tylko za kierowanie gróźb karalnych wobec byłej partnerki, czynną napaść na funkcjonariusza Policji, niestosowania się do zakazu zbliżania ale także za uszkodzenie mienia. Za popełnione przestępstwa może mu grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności - dodaje policjantka.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI