Kulisy zbrodni w Kielcach. To dlatego Andrzej K. zabił żonę i dwóch synów? W tle problemy finansowe

2026-10-19 9:37

Śledczy wciąż badają okoliczności makabrycznej zbrodni na kieleckim Osiedlu pod Dalnią. Z nieoficjalnych informacji Radia Eska wynika, że za rozszerzonym samobójstwem mogły stać problemy finansowe i psychiczne 55-letniego Andrzeja K. Mężczyzna miał w przeszłości służyć w wojsku.

  • W mieszkaniu na kieleckim Osiedlu pod Dalnią natrafiono na zwłoki 52-letniej kobiety oraz jej dwóch nastoletnich synów. Ciało 55-letniego ojca znajdowało się przy balkonie.
  • Wstępne hipotezy śledczych zakładają tak zwane samobójstwo rozszerzone. Głowa rodziny najprawdopodobniej odebrała życie swoim bliskim, a na koniec zabiła siebie.
  • Sąsiedzi postrzegali ich jako spokojnych ludzi. Policja nigdy wcześniej nie interweniowała w ich domu w związku z przemocą, a sami domownicy nie byli notowani.
  • Według nieoficjalnych ustaleń Radia Eska dramat mógł być podyktowany załamaniem nerwowym, kłopotami emocjonalnymi i finansowymi sprawcy.

Nowe ustalenia w sprawie tragedii na kieleckim Osiedlu pod Dalnią

Prokuratura stara się obecnie zrekonstruować ostatnie godziny życia czteroosobowej rodziny. Prowadzący postępowanie zakładają, że 55-latek najpierw zamordował swoich bliskich, po czym popełnił samobójstwo. Choć hipoteza o samobójstwie rozszerzonym wysuwa się na pierwszy plan, funkcjonariusze dokładnie sprawdzają wszystkie dowody, aby mieć stuprocentową pewność, że w zdarzeniu nie brały udziału osoby trzecie.

Dziennikarze Radia Eska dotarli do nieoficjalnych ustaleń, z których wynika, że jako pierwszy zginął starszy syn, uderzony kilkukrotnie w głowę podczas snu we własnym łóżku. Najbardziej brutalnie potraktowana została 52-letnia żona, która otrzymała kilkanaście ciosów na korytarzu. W tym samym miejscu agresor zabił młodszego syna. Chłopak prawdopodobnie wszedł do mieszkania, gdy atak już trwał, i nie zdołał uciec. Technicy nie zabezpieczyli żadnych śladów obrony, co sugeruje, że ofiary zostały całkowicie zaskoczone.

Andrzej K. miał problemy finansowe. W przeszłości był wojskowym logistykiem

Domniemanym sprawcą rzezi jest 55-letni Andrzej K., były wojskowy pracujący w logistyce. Organy ścigania analizują teraz, co dokładnie popchnęło go do tak drastycznego kroku. Z informacji pozyskanych przez Radio Eska wynika, że bezpośrednią przyczyną dramatu mogło być nagromadzenie kłopotów natury finansowej, emocjonalnej oraz psychicznej, z jakimi mężczyzna borykał się od dłuższego czasu.

W ubiegłym tygodniu przeprowadzono sekcję zwłok wszystkich zmarłych członków rodziny. Dokładne wyniki badań autopsji nie zostały jeszcze ujawnione przez prokuraturę.

Matka, ojciec i dwóch synów spoczęli w jednym grobie. Przejmujące sceny na pogrzebie pod Kielcami

Gdzie szukać pomocy w kryzysie psychicznym po tragedii w Kielcach?

Osoby zmagające się z kryzysami psychicznymi lub myślami samobójczymi mogą liczyć na darmowe wsparcie specjalistów. Poniżej znajduje się lista kontaktów do psychologów dyżurujących na liniach zaufania:

  • Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (bezpłatny): 116 111
  • Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie: 116 123
  • Infolinia Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Pomoc dla osób w żałobie po stracie bliskich: 800 108 108
  • Program Tumbo Pomaga (dla młodzieży i dzieci w żałobie): 800 111 123
  • Platforma internetowa: pokonackryzys.pl

Gdy występuje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, należy bezzwłocznie kontaktować się z numerem alarmowym 112.

Sonda
Czy depresja to problem, z którym walczy się w Polsce w odpowiedni sposób?
Grób rodziny K. z Kielc na cmentarzu parafialnym w Mniowie 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI