- Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Nowym Targu doszło do awantury z udziałem dwóch pijanych mężczyzn.
- Napastnicy obrzucili lekarza i pielęgniarkę wulgaryzmami oraz grozili im śmiercią, a jeden z nich dopuścił się fizycznego ataku na medyka.
- Obaj agresorzy w wieku 39 i 41 lat zostali zatrzymani przez policję i usłyszą zarzuty m.in. znieważenia funkcjonariusza publicznego. Młodszy odpowie dodatkowo za naruszenie nietykalności cielesnej lekarza.
Dramat na nowotarskim SOR. Pacjenci grozili personelowi medycznemu śmiercią
W środę, 14 października oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu przyjął wezwanie z Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego, skąd donoszono o niebezpiecznej sytuacji. Przybyli na miejsce funkcjonariusze zastali przerażony personel medyczny oraz dwóch pijanych mieszkańców miasta, którzy rozpętali awanturę i grozili medykom śmiercią. Mężczyźni w wieku 39 i 41 lat zasypali pracowników oddziału wulgaryzmami, zapowiadając przy tym, że zaczekają na nich po dyżurze, by wymierzyć im sprawiedliwość. Atmosfera zgęstniała jeszcze bardziej, gdy 39-latek przeszedł do rękoczynów i uderzył lekarza, łamiąc jego nietykalność cielesną.
Policjanci szybko opanowali sytuację, ustalając personalia awanturników i skutecznie ich obezwładniając. Krewcy mieszkańcy Nowego Targu trafili prosto do policyjnej celi, gdzie spędzili noc. Następnego dnia, jak poinformowała nowotarska komenda, obaj usłyszeli zarzuty znieważenia funkcjonariuszy publicznych w trakcie pełnienia obowiązków oraz kierowania gróźb karalnych. Młodszy z agresorów będzie musiał również wytłumaczyć się z naruszenia nietykalności fizycznej lekarza, a śledztwo w tej sprawie jest nadal prowadzone przez lokalnych funkcjonariuszy.
Co grozi agresorom z nowotarskiego szpitala? Policja przypomina o prawach medyków
Małopolscy policjanci przypominają, że pracownicy służby zdrowia, w tym lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni, podczas pracy podlegają identycznej ochronie prawnej jak funkcjonariusze publiczni. Z tego względu wszelkie ataki na nich traktowane są przez wymiar sprawiedliwości ze szczególną surowością, a konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe.
W przypadku znieważenia funkcjonariusza publicznego kodeks karny przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo nawet rok więzienia. Z kolei za groźby karalne oraz naruszenie nietykalności cielesnej lekarza można trafić za kratki na okres do 3 lat.