- Łukasz Gibała, prezydent Krakowa, złożył wniosek o przyznanie mu najniższego wynagrodzenia dopuszczalnego przez ustawę. Radni podczas środowej sesji przyjęli tę propozycję jednomyślnie.
- Włodarz miasta zmniejszył kwotę swojej pensji zasadniczej z początkowo proponowanych 11650 zł do 9320 zł, tłumacząc tę decyzję koniecznością szukania oszczędności ze względu na długi miasta.
- We wtorek Łukasz Gibała oficjalnie objął urząd prezydenta Krakowa. W przedterminowych wyborach z 11 października uzyskał 62,12% głosów.
Nowy prezydent Krakowa Łukasz Gibała zawnioskował o obniżkę wynagrodzenia
Świeżo wybrany włodarz Krakowa zrezygnował z pobierania maksymalnego możliwego wynagrodzenia. Podczas środowego posiedzenia Rady Miasta Krakowa radni poparli bez sprzeciwu jego wniosek o redukcję własnej pensji. Projekt uchwały przygotowany przez Jakuba Koska, przewodniczącego Rady Miasta z Koalicji Obywatelskiej, zakładał pierwotnie maksymalne możliwe do uzyskania wynagrodzenie, które wyniosłoby 11 650 zł brutto. Łukasz Gibała wniósł jednak poprawkę. Wskazał w niej na najniższe z możliwych ustawowych wynagrodzeń, czyli kwotę 9320 zł brutto. Tłumaczył, że wobec ogromnego zadłużenia Krakowa, zmniejszenie własnych poborów będzie jego wymiernym, chociaż symbolicznym, udziałem w ratowaniu finansów miasta.
Zdecydowane cięcia w zarobkach zainicjowane przez Gibałę objęły nie tylko wynagrodzenie zasadnicze. Projekt przewodniczącego Koska zakładał także wyższe pozostałe elementy pensji. Wśród nich znalazł się dodatek funkcyjny w wysokości 4430 zł oraz dodatek specjalny, wyliczony na podstawie 30 proc. sumy pensji zasadniczej i dodatku funkcyjnego, dający kwotę 4824 zł. Prezydent złożył wniosek o obniżenie i tych sum: zgodnie z jego projektem dodatek funkcyjny wyniesie 3544 zł, a specjalny (również 30 proc. sumy obu składników) spadnie do 3859,20 zł. Oprócz tych kwot co miesiąc Łukasz Gibała będzie otrzymywał dodatek stażowy, wynikający z uregulowań ustawy o pracownikach samorządowych.
Łukasz Gibała oficjalnie prezydentem. Jak wygrał wybory?
We wtorek Łukasz Gibała oficjalnie rozpoczął sprawowanie funkcji prezydenta Krakowa, składając uroczyste ślubowanie. Mieszkańcy obdarzyli go zaufaniem w trakcie przedterminowych wyborów. Doszło do nich na skutek majowego referendum, w którym odwołano z funkcji prezydenta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Do momentu rozstrzygnięcia wyborów władzę w mieście sprawował tymczasowo jego zastępca, Stanisław Kracik. Podczas głosowania z 11 października, Łukasz Gibała odniósł wielki sukces, inkasując 62,12 proc. poparcia, co dało mu przeszło 162 tys. głosów. Jego rywalka, Monika Piątkowska, senator wspierana przez Koalicję Obywatelską i PSL, zyskała 37,88 proc. głosów, czyli poparcie od ponad 98 tysięcy mieszkańców. Głos w drugiej turze oddało niemal 260 tysięcy spośród ponad 600 tysięcy osób posiadających prawa wyborcze, przy frekwencji 44,27 proc.
Nowy włodarz to znana twarz krakowskiej polityki lokalnej. Łukasz Gibała sprawował funkcję radnego miejskiego, prowadził własną działalność gospodarczą i powołał do życia stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców. Wcześniej był związany z Wydziałem Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie zdobył tytuł doktora nauk humanistycznych. Był także posłem z ramienia Platformy Obywatelskiej oraz Ruchu Palikota (z tej formacji odszedł w 2014 r.).