Szukali śladów przeszłości, odkryli cmentarzysko sprzed wieków. Jest policyjne śledztwo!

Policjanci z Wielkopolski prowadzą śledztwo w sprawie mężczyzny z gminy Rogoźno, który prowadził nielegalne poszukiwania z użyciem wykrywacza metali. Śledczy podejrzewają, że zignorował on zakazy i przywłaszczył cenne przedmioty, w tym sprzączki i zapinki z II wieku naszej ery. Odkrycia te mogą pochodzić z czasów wpływów rzymskich i nie zostały zgłoszone odpowiednim służbom.

Śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci z Wydziału Kryminalnego w Rogoźnie oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Całe postępowanie jest nadzorowane przez prokuraturę z Obornik, która monitoruje przebieg działań mundurowych.

Funkcjonariusze zareagowali na zawiadomienie o niszczeniu dziedzictwa archeologicznego w okolicach Rogoźna. Z doniesień wynikało, że pewien mężczyzna wykorzystywał detektor metali z naruszeniem prawa. Istnieją podejrzenia, że zatrzymał dla siebie wykopane artefakty i zignorował obowiązek poinformowania służb o swoich znaleziskach.

Zatrzymany mógł odnaleźć przedmioty sprzed 2 tysięcy lat

W trakcie śledztwa okazało się, że poszukiwacz starał się o oficjalną zgodę na swoje działania. Kłopot w tym, że miał przeszukiwać także tereny, na których obowiązywał bezwzględny zakaz poszukiwań. Posiadanie zezwolenia na wyznaczonym obszarze absolutnie nie uprawnia do eksploracji w dowolnym miejscu.

Wśród odzyskanych przedmiotów zidentyfikowano m.in. zabytkowe zapinki oraz sprzączki od pasa. Eksperci wstępnie ocenili, że artefakty te mogą stanowić fragment cmentarzyska z II wieku naszej ery, co odpowiada okresowi wpływów rzymskich na tych ziemiach.

Co więcej, Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków zidentyfikował w tym samym rejonie ślady osadnictwa pochodzące aż ze schyłkowego paleolitu. Sugeruje to, że obszar ten kryje w sobie pozostałości działalności ludzkiej sprzed tysiącleci, co czyni go niezwykle cennym dla nauki.

Nielegalne wykopaliska niszczą bezpowrotnie cenne informacje

Przedstawiciele służb podkreślają, że wartość historyczną ma nie tylko dany przedmiot, ale również jego kontekst – czyli to, gdzie dokładnie leżał i z jakimi innymi śladami sąsiadował. Wyciągnięcie zabytku z ziemi bez sporządzenia rzetelnej dokumentacji prowadzi do utraty kluczowych danych o przeszłości.

Legalne korzystanie z detektorów metali w celu szukania zabytków wymaga uzyskania stosownej zgody i ścisłego trzymania się jej wytycznych. W świetle polskich przepisów, wszelkie odnalezione w ziemi zabytki archeologiczne należą do Skarbu Państwa, więc nikt nie może ich sobie po prostu wziąć na własność.

Prowadzenie amatorskich wykopalisk bez uprawnień lub łamanie ich warunków wiąże się z surowymi konsekwencjami. W toku śledztwa mężczyzna może usłyszeć zarzuty dotyczące przywłaszczenia zabytków, uszkodzenia stanowiska archeologicznego oraz zatajenia faktu odkrycia.

Obecnie sprawa jest wnikliwie analizowana przez funkcjonariuszy pod nadzorem prokuratora. To od wyników tego śledztwa zależeć będą dalsze kroki prawne i ewentualne ukaranie poszukiwacza.

Obława na byłego policjanta w Mierzawie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI