W poniedziałek, 19 października, w jednym z przedszkoli w podkarpackim Jedliczu doszło do wstrząsającego incydentu. Trzylatek został potrącony przez ambulans i w ciężkim stanie natychmiast przewieziono go do placówki medycznej w Rzeszowie. Śledczy podjęli decyzję o zatrzymaniu do dyspozycji prokuratury trzech osób. Wśród nich znalazł się kierowca pojazdu oraz dwie kobiety sprawujące opiekę nad dziećmi.
Burmistrz Jedlicza reaguje na wypadek w przedszkolu
We wtorek, 20 października, oficjalne stanowisko w tej bulwersującej sprawie zajął włodarz miasta i gminy. Jak przekazał na antenie Radia Eska reporter stacji Tomasz Widak, burmistrz Wojciech Tomkiewicz natychmiast podjął działania mające na celu wsparcie uczestników zdarzenia. Zdecydowano o pilnym uruchomieniu dodatkowej pomocy psychologicznej, która ma objąć nie tylko najmłodszych podopiecznych i ich rodziców, ale także całą kadrę pracowniczą przedszkola.
Oczywiście nie uciekniemy od pytań dotyczących okoliczności tego zdarzenia. W chwili obecnej badają te okoliczności policja i prokuratura. Natomiast cały czas funkcjonuje nasza placówka przedszkolna i tam skierowaliśmy dodatkowe siły psychologiczne – mówi Tomkiewicz.
Tragiczne zdarzenie miało miejsce w trakcie zorganizowanych pokazów ratownictwa medycznego i nauki udzielania pierwszej pomocy, które odbywały się na terenie placówki. Zajęcia edukacyjne dla najmłodszych prowadzili wykwalifikowani instruktorzy przy wsparciu studentów reprezentujących Państwową Akademię Nauk Stosowanych w Krośnie.