Zamach bombowy na Śląsku. W środku byli rodzice i dzieci! [ZDJĘCIA]

2020-01-21 16:44 RS
Wybuch domu w Wyrach. To był ZAMACH! W środku były dzieci [ZDJĘCIA]
Autor: Policja Śląska

W sobotę o godzinie 3.00 nad ranem w miejscowości Wyry w woj. śląskim doszło do potężnego wybuchu przy jednym z domów jednorodzinnych. Podczas eksplozji w środku znajdowało się dwoje dzieci w wieku 4 i 6 lat oraz ich rodzice. Śledczy z Mikołowa rozpoczęli poszukiwania sprawców. Po kilku dniach udało się do nich dotrzeć.

Eksplozja miała miejsce w sobotę w nocy. Około 3.00 nad ranem dyżurny policji otrzymał telefon, że na jednej z posesji w miejscowości Wyry doszło do wybuchu. Na miejscu okazało się, że ładunek eksplodował na tarasie domu jednorodzinnego. Podczas eksplozji w budynku przebywało dwoje dzieci w wieku 4 i 6 lat oraz ich rodzice. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Policjanci z Mikołowa razem z kryminalnymi z katowickiej KWP rozpoczęli poszukiwania sprawców podłożenia bomby.

Po kilku dniach Policja Śląska poinformowała, że działania śledczych zakończyły się sukcesem. W dwie doby po zdarzeniu zatrzymano 5 osób. To czterej mężczyźni i kobieta w wieku od 18 do 42 lat, mieszkańcy powiatów gliwickiego i rybnickiego. W ich mieszkaniach znaleziono "materiały mogące służyć do wytworzenia ładunków wybuchowych" oraz narkotyki. Dlaczego chcieli wysadzić w powietrze dom i czwórkę jego mieszkańców? Policjanci przypuszczają, że chodziło o "rozliczenia finansowe". Jeden ze sprawców był już od dawna na bakier z prawem.

- Jak wstępnie ustalili śledczy, ładunek wybuchowy skonstruował w piwnicy swojego domu jeden z zatrzymanych mężczyzn. Był on już wcześniej karany za wytwarzanie bez zezwolenia broni i amunicji, kradzieże i groźby. Pozostałe osoby są odpowiedzialne za przewiezienie plecaka z niebezpieczną zawartością na miejsce oraz za podłożenie ładunku wybuchowego na taras domu - informują śledczy.

Podejrzani usłyszą od prokuratora zarzut sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez eksplozję materiałów wybuchowych, za co grozi do 10 lat więzienia. Twórca ładunku odpowie również za nielegalne produkowanie broni. To nie koniec całej sprawy. Śledczy nie wykluczają, że możliwe są kolejne zatrzymania.