Atak tasakiem w centrum stolicy
Dramat rozegrał się w biały dzień przy ruchliwej ulicy Nowogrodzkiej. 37-letni mężczyzna miał rzucić się z tasakiem na 58-latka, również obywatela Indii. Ranny mężczyzna, z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia, ale policji udało się go zatrzymać jeszcze tego samego dnia. W sobotę usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.
– Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Sąd jednak nie miał wątpliwości, że areszt jest konieczny.
- Sąd uznał, iż zachodzi obawa mataczenia w tej sprawie, ucieczki i w inny sposób utrudniania postępowania, co nie jest iluzoryczne, biorąc pod uwagę surową karę, która grozi za tego typu przestępstwo – powiedział rzecznik warszawskiej prokuratury.
Zadał kilka ciosów ostrym narzędziem
Prokuratura ujawniła wstrząsające szczegóły napaści. – Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa poprzez zadanie kilkukrotnie ciosów tasakiem o długości ostrza 17 centymetrów – powiedział prok. Skiba. Obrażenia zakwalifikowano przez lekarza medycyny sądowej jako średnie.
Stan rannego 58-latka, choć ciężki, jest stabilny.
Co było motywem tego przerażającego czynu? Tego na razie nie wiadomo. Wiadomo, że obaj mężczyźni znali się, a napastnik przebywał w Polsce legalnie, mieszkał tu wraz z rodziną.