Spis treści
Dwa lata od śmierci Liama Payne'a. Muzyk miał 31 lat
Liam Payne zdobył popularność dzięki występom w brytyjskim "X Factorze". Po raz pierwszy zaprezentował się jurorom w 2008 roku, jednak ze względu na młody wiek musiał poczekać na swoją szansę. Przełom nastąpił dwa lata później, gdy Simon Cowell połączył go z Niallem Horanem, Louisem Tomlinsonem, Harrym Stylesem i Zaynem Malikiem. Tak narodził się zespół One Direction.
Przez kolejne pięć lat formacja święciła triumfy na całym świecie. One Direction stało się globalnym fenomenem, redefiniując współczesną muzykę pop. Kiedy członkowie grupy postanowili skupić się na solowych projektach, kariera Payne'a nie potoczyła się tak pomyślnie jak jego kolegów. Artysta zaczął borykać się z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych i alkoholu, a także z napadami gniewu.
Zobacz także: Liam Payne tuż przed śmiercią wpadł w amok! Ostatnie godziny życia. Agresja i używki w tle
Informacja o tragicznej śmierci 31-letniego wokalisty wstrząsnęła mediami w połowie października 2024 roku. Payne zginął 16 października, spadając z trzeciego piętra hotelu w stolicy Argentyny, Buenos Aires. Bezpośrednią przyczyną zgonu był rozległy uraz wielonarządowy oraz krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne. Zgodnie z wynikami badań toksykologicznych, w chwili wypadku znajdował się pod wpływem mieszanki alkoholu, leków i narkotyków.
Syn Liama Payne'a odziedziczy majątek artysty
Mimo osobistych problemów Liam Payne do końca cieszył się statusem gwiazdy. Udział w One Direction przyniósł mu ogromne korzyści finansowe. Wstępnie szacowano jego majątek na 28 milionów funtów, jednak według najnowszych informacji "Daily Mail", po uregulowaniu wszelkich zobowiązań, kwota ta wynosi 21,9 miliona funtów, co w przeliczeniu daje około 107 milionów złotych.
Artysta nie pozostawił po sobie testamentu, ale zawsze dbał o bezpieczeństwo finansowe bliskich - w 2015 roku zakupił dom dla rodziców. W 2017 roku doczekał się narodzin syna. Matką dziecka jest brytyjska piosenkarka Cheryl Cole, która była o dekadę starsza od muzyka.
Związek Payne'a i Cole rozpadł się rok po narodzinach małego Beara. Po czasie wokalista wyznał, że nie był wówczas przygotowany do roli ojca. Byli partnerzy byli jednak zgodni co do jednej kwestii - postanowili chronić prywatność syna i wychowywać go z dala od blasku fleszy.
Obecnie 9-letni Bear Grey Payne jest jedynym spadkobiercą zmarłego tragicznie muzyka. Chłopiec otrzyma pełen dostęp do fortuny po osiągnięciu pełnoletności. Decyzją Sądu Najwyższego zarząd nad spadkiem objęli Cheryl Cole oraz prawnik muzyczny Richard Bray. Otrzymali oni dokument Letters of Administration, który upoważnia ich do administrowania majątkiem w interesie małoletniego dziedzica.
Zobacz także: Tak zginął Liam Payne z One Direction. Zdemolowany hotel i niepokojące nagranie. Kulisy szokują