Mandaryna zaskoczona bolesną diagnozą. Piosenkarka po latach ujawnia szczegóły choroby

2026-10-12 16:33

Od ponad dwóch dekad Marta "Mandaryna" Wiśniewska żyje z cukrzycą. Podczas wywiadu z serwisem Eska.pl piosenkarka opowiedziała o rosnącej świadomości na temat tego schorzenia w Polsce. Gdy sama poznała diagnozę, przeżyła szok, jednak szybko zaczęła myśleć o swoich bliskich.

Mandaryna ma cukrzycę

Marta Wiśniewska, znana jako Mandaryna, zmaga się z cukrzycą typu 1. Informację o chorobie przekazano jej w 2003 roku, podczas ciąży z córką Fabienne. Mimo trudności artystka udowadnia, że życie z tą diagnozą wciąż może być bardzo aktywne i pełne pasji. Gwiazda bierze udział w trasach koncertowych, organizuje warsztaty dla tancerzy, a od września występuje w programie "Taniec z Gwiazdami". To właśnie w tym telewizyjnym show opowiedziała szerzej o swoich doświadczeniach z chorobą w specjalnym materiale wideo. Podczas rozmowy z dziennikarzami Eska.pl za kulisami programu zaznaczyła, że w ciągu minionych 20 lat wiedza Polaków na temat cukrzycy zdecydowanie się powiększyła.

Bardzo, bardzo się zmieniła. Dużo większa świadomość jest w szkołach. Jeszcze musimy nad tym popracować, bo nie jest jeszcze idealnie, natomiast jesteśmy o wiele, wiele kroków do przodu i ludzie już nie boją się tej choroby. Trochę więcej o niej wiedzą. I też chorzy otwarcie o tym mówią, jak obsługiwać taką chorobę. Ja też, jeśli współpracuję z kimś, to też im mówię: „Jeśli czuję się tak, to znaczy to, a jeśli tak, to to”. Naprawdę to jest spore wyzwanie, ale też można to wszystko ogarnąć - powiedziała.

Piosenkarka opowiedziała nam również o tym, w jaki sposób przyjęła informację o diagnozie w 2003 roku. Wiadomość ta była dla niej niezwykle wstrząsająca!

Mandaryna o cukrzycy: "Byłam zaszokowana diagnozą"

Piosenkarka zdradziła, że wykrycie u niej cukrzycy było dla niej sporym wstrząsem. Gwiazda prowadziła na co dzień bardzo aktywny tryb życia, przez co jej wiedza o specyfice tego schorzenia była znikoma.

Tak, nie będę tutaj cytować tego, co powiedziałam, natomiast byłam zaskoczona, że akurat ja. Natomiast to już mówiłam wiele razy, że ze wszystkich ludzi, których znam, mi najbliższych, najlepiej, że to jestem ja - dodała.

Podobne emocje wywołała diagnoza u Roksany Węgiel.

Miałam rzeczywiście moment, kiedy mój organizm powiedział stop i to było potrzebne, bo faktycznie ogarnęłam się i zrozumiałam, że to nie są przelewki. Wypierałam tę chorobę. Dowiedziałam się o cukrzycy przez przypadek, gdy zrobiłam badania kontrolne po "Tańcu z gwiazdami". To był duży wysiłek - treningi przez trzy miesiące dzień w dzień, więc stwierdziłam, że zrobię sobie takie badania. Wtedy wyszło, że mam cukrzycę typu pierwszego. Określenie tego typu zajęło chwilę. Nie spodziewałam się tego - to było dla mnie szokujące. Świadomie żyję z tym pół roku, bo wtedy odkryłam, że zmagam się z tą chorobą i cały czas uczę się życia z cukrzycą. Na pewno jestem na innym poziomie niż te pół rok temu. (...) To jest choroba, która postępuje, ale jeśli o siebie dbamy i zdrowo żyjemy, przyjmujemy dobrane pod nas dawki insuliny, to da się z tym żyć. To nie jest choroba, który musi ograniczać. Powikłania są okropne, ale żeby do nich nie doszło, trzeba o siebie dbać - opowiedziała w wywiadzie dla ESKA.pl.

Mandaryna z synem wytańczyła pierwszą czterdziestkę!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI