Spis treści
Marcin Maciejczak notuje znakomite występy w formacie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", a jego sceniczne przemiany odbijają się szerokim echem nawet poza Polską. W zbliżającej się odsłonie show muzyk zagra niepowtarzalnego Michała Wiśniewskiego. W wywiadzie udzielonym redakcji Eska.pl dwudziestolatek podzielił się przemyśleniami o słynnym wokaliście. Kiedy zespół Ich Troje odnosił gigantyczne sukcesy na rodzimym rynku muzycznym, Marcina Maciejczaka nie było jeszcze na świecie. Mimo to młody artysta doskonale kojarzy dorobek i postać czerwonowłosego gwiazdora.
Marcin Maciejczak o spotkaniu z Michałem Wiśniewskim
Na pytanie reportera serwisu ESKA.pl o to, jak z perspektywy dwudziestolatka odbierany jest Michał Wiśniewski, artysta odpowiedział bezpośrednio.
Wiesz co, ja pamiętam takie moje wczesne dzieciństwo. Miałem może cztery lata? Od dziecka naprawdę słuchałem muzyki i obserwowałem tych wokalistów. Jak patrzę na okres, gdy miałem właśnie cztery lata, to nosiłem blond perukę, bo chciałem być Dodą. Mogę przyznać, że kojarzę Michała Wiśniewskiego z dzieciństwa, z tego takiego kiczu polskiego show-bzinesu, na bank. Z tamtych lat na pewno go pamiętam. Jeździłem na koncerty Dody, słuchałem Wiśniewskiego w telewizji i miałem okazję go poznać, co było niesamowite, że mogłem się później w niego wcielić.
Marcin Maciejczak komentuje powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny
Jak lider Ich Troje zachowuje się poza kamerami? Dwudziestolatek zapamiętał ich bezpośrednie spotkanie jako niezwykle wzruszający moment.
My się poznaliśmy na planie programu "Cudowne lata" i miałem tam przyjemność wykonać utwór "Jak gdyby nic". Pamiętam, że on był tym bardzo poruszony. Pytał się, kim jestem, więc historia zatacza koło - powiedział przed kamerami.
Piosenkarz odniósł się również do odnowienia relacji słynnego muzyka z Mandaryną. Choć z racji wieku nie miał szansy na bieżąco obserwować ich głośnego małżeństwa, dokładnie zapoznał się z historią tej pary i jest przekonany, że oboje świetnie ze sobą rezonują.
W późniejszych latach nadrobiłem. To było dla mnie poruszajace, że po tylu latach... Teoria niewidzialnej nici się potwierdziła i mam nadzieję, że już tak będzie juz do końca ich życia. Oni bardzo do siebie pasują, to są takie dwa światy, które super, że znowu się zeszły.