Elina Switolina i Gaël Monfils byli razem od około ośmiu lat. Ukrainka i Francuz pobrali się w lipcu 2021 roku, a w 2022 tenisowa para doczekała się córki Skai. Switolina w obszernym oświadczeniu wskazała, że decyzja o rozstaniu i rozwodzie wynika z wewnętrznych trudności związanych z... wojną w Ukrainie.
Switolina i Monfils przez lata uchodzili za jeden z najbardziej stabilnych i sympatycznych związków w świecie tenisa – wspólnie pojawiali się na turniejach, wspierali nawzajem w trudnych momentach kariery i otwarcie mówili o rodzinie. Tworzyli też parę mikstową w US Open. Decyzja o rozstaniu zaskoczyła kibiców, zwłaszcza że jeszcze niedawno para dawała publicznie sygnały silnej więzi.
GALERIA: Elina Switolina miała rozbieraną sesję! Pikantne zdjęcia
Elina Switolina napisała na Instagramie, że wojna na Ukrainie mocno na nią wpłynęła – pojawiły się bezsenne noce, wątpliwości i rosnące poczucie, że traci siebie. W zeszłym roku musiała nawet na jakiś czas przerwać karierę właśnie z powodu stanu emocjonalnego. Gael Monfils wspierał ją, jednak – jak podkreśliła Ukrainka – niektórych bitew nie da się wygrać za kogoś, nawet największą miłością.
„To najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek musiałam się podzielić. Wszyscy wiedzą, jak wiele Ukraina dla mnie znaczy. Rzadko mówiłam o tym, co wojna zrobiła ze mną wewnątrz. W zeszłym roku powiedziałam, że potrzebuję odejść od kortu, bo nie byłam w odpowiednim stanie emocjonalnym. Dziś chcę otworzyć się trochę bardziej. Tego, czego nie widzieliście, to bezsenne noce, wątpliwości i poczucie, że powoli tracę siebie. Gaël widział to wszystko. Nigdy nie puścił mojej ręki. Walczyliśmy z tym razem przez długi czas, z całych sił. Ale niektóre bitwy toczą się głęboko w was, i żadna ilość miłości od kogoś innego nie może ich za was wygrać. Z czasem zrozumiałam, że muszę odnaleźć drogę do samej siebie i że nie mogę tego zrobić w ramach naszego małżeństwa. To najtrudniejsza prawda, z jaką kiedykolwiek musiałam się zmierzyć, i najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek musiałam powiedzieć osobie, którą kocham. Gaël słuchał. Uszanował to, czego potrzebuję, z siłą i wdziękiem, których nigdy nie zapomnę. Gaël kochał mnie w największych radościach i w najciemniejszych chwilach, a ja kochałam go całym sercem. Razem zbudowaliśmy piękne życie i otrzymaliśmy najcenniejszy dar – naszą córkę Skai. Skai zawsze będzie na pierwszym miejscu. Nasze małżeństwo się kończy, ale nasza rodzina – nie. Zawsze będziemy jej rodzicami, ramię w ramię, na każdym etapie jej życia. Proszę, wiedzcie, że nie ma tu nikogo, kogo można by winić. Są tylko dwie osoby, które głęboko się kochały, i historia, która zmienia kształt. Prosimy o życzliwość i przestrzeń, której potrzebujemy, by się zagoić. Dziękuję za waszą miłość” - napisała Elina Switolina.