Kolejna AFERA U MACIEREWICZA. 80 tys. nagród za 5 dni pracy!

2018-03-03 6:15

Nie tylko fortuna wydana na kartach płatniczych kładzie się cieniem na rządach Antoniego Macierewicza (70 l.) w resorcie obrony narodowej! Jak ustalił "Super Express", zanim 9 stycznia tego roku został zdymisjonowany, zdążył rozdać swoim niemałe pieniądze! W pięć dni roboczych 2018 r. wydał. 81 tys. zł na nagrody!

Wygląda na to, że rozrzutność była znakiem firmowym Ministerstwa Obrony pod rządami Macierewicza. - W 2018 r. w urzędzie MON wypłacono nagrody o łącznej kwocie 81 tys. zł - informuje nas biuro prasowe resortu.

Nagród nie rozdał jednak Mariusz Błaszczak (49 l.), który stoi na czele MON od niecałych 2 miesięcy. - Nagrody przyznał poprzedni minister obrony narodowej (czyli Antoni Macierewicz - przyp.) oraz poprzedni dyrektor generalny MON - piszą urzędnicy. Trzeba przyznać, że to rekordowe tempo. Bo przecież w styczniu Macierewicz rządził tylko przez 5 dni roboczych! Kto dostał nagrody? To ówczesny dyrektor generalny Bogdan Ścibut (57 l.), pracownicy gabinetu politycznego Macierewicza, w którym pracowało sześć osób, a także pracownicy służby cywilnej. Za co? Macierewicz premiował za "duży wkład pracy i osobiste zaangażowanie w realizację zadań służbowych". - To chyba żart! Trzeba powiedzieć, że panowie mają rozrzut. Zwłaszcza rażą mnie nagrody dla gabinetu politycznego. To ludzie, którzy mają służyć, a nie wypatrywać okazji, żeby się załapać na większą kasę. Z drugiej strony czemu się dziwić - to standardy Antoniego Macierewicza i całego PiS. Im nie chodzi o Polskę. Są jak jedna wielka pijawa, która przyssała się do publicznych pieniędzy i ciągnie, ile może - oburza się poseł PO Krzysztof Brejza (35 l.).

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE