Łukasz Mejza musi oddać grube pieniądze za szkolenia, których... nie było?

2022-01-12 17:52
Łukasz Mejza
Autor: Mateusz Sobiecki / SE Łukasz Mejza

Łukasz Mejza nie rozpoczyna dobrze 2022 roku. Okazuje się, że firma posła Łukasza Mejzy i współpracująca z nią spółka jego asystentki wspólnie muszą zwrócić ponad 100 tys. zł ze środków unijnych, które wzięli na organizacje szkoleń. Zakończona właśnie kontrola wykazała wiele nieprawidłowości w biznesie szkoleniowym byłego wiceministra sportu. Część działalności biznesowej polityka była prowadzona fikcyjnie. Na przykład znalazła się osoba, która rzekomo miała brać udział w szkoleniach, a... nie brała.

Łukasz Mejza ma kolejne kłopoty. Jak podaje Wirtualna Polska, z dokumentów, do których dotarli dziennikarze serwisu, wynika, że część działalności biznesowej Łukasza Mejzy była prowadzona fikcyjnie. O co dokładnie chodzi? Wirtualna Polska podaje, że kontrolę w Zachodniej Izbie Przemysłowo-Handlowej w Gorzowie Wielkopolskim przeprowadził Departament Funduszu Społecznego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Wszczęto ją po doniesieniach mediów o możliwych nieprawidłowościach przy wydawaniu unijnych pieniędzy przez firmy powiązane z posłem Łukaszem Mejzą. Okazało się, że Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa w Gorzowie Wielkopolskim była operatorem na subregion gorzowski programu "Lubuskie Bony Szkoleniowe". Przedsiębiorcy organizujący rozmaite szkolenia mogli ubiegać się o spore pule pieniędzy. I tym sposobem w pierwszej edycji programu firma Future Wolves Łukasza Mejzy dostała 240 tys. złotych. W drugiej edycji, obejmującej lata 2020-2022, firma Mejzy dostała 58,5 tys. złotych. Z kolei Good Solutions - należąca do Marceliny Rafińskiej, czyli asystentki społecznej posła Mejzy  - otrzymała 38,8 tys. złotych. I to właśnie środki z drugiej edycji zostały wzięte teraz pod lupę kontrolerów. Niestety, kontrolerzy nie mieli dobrych wieści dla polityka i jego współpracowniczki.

Kontrolerzy uznali, że wydatki związane ze szkoleniami zawierają tyle uchybień (np. kontrolerzy próbowali skontaktować się z 10 osobami, które korzystały ze szkoleń u Mejzy i jego współpracowniczki. Spośród nich jedna stwierdziła, że w ogóle nie brała udziału w szkoleniu), dlatego firmy Łukasza Mejzy i Marceliny Rafińskiej muszą w ramach gorzowskiej części programu zwrócić otrzymane środki: odpowiednio 64,3 tys. zł firma Future Wolves Mejzy oraz 42,7 tys. zł firma Good Solutions Marceliny Rafińskiej. W sumie 107 tys. złotych.

Tak minister Wójcik szaleje na stoku
Sonda
Czy Łukasz Mejza wzbudza twoje zaufanie?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE