Polska odbuduje zniszczoną Ukrainę? "Woś populi"

2022-05-24 5:00
Ukraina. Kolejne dni wojny
Autor: AP Ukraina. Kolejne dni wojny

"Wojna na Ukrainie mocno zmienia sytuację w Europie. Przyspieszony odwrót od rosyjskiego gazu i ropy staje się faktem. Do tego przed nami perspektywa odbudowy i rozbudowy Zachodnich interesów nad Dnieprem. I w jednym i w drugim przypadku Polska może mocno zyskać. Oczywiście jeśli nie da się wyprzedzić innym dużym graczom" - napisał w najnowszym felietonie Rafał Woś.

Trzeba inwestować. Teraz!

Otwiera się dla Polski niesamowita szansa. Musimy ją wykorzystać.

Wojna na Ukrainie mocno zmienia sytuację w Europie. Przyspieszony odwrót od rosyjskiego gazu i ropy staje się faktem. Do tego przed nami perspektywa odbudowy i rozbudowy Zachodnich interesów nad Dnieprem. I w jednym i w drugim przypadku Polska może mocno zyskać. Oczywiście jeśli nie da się wyprzedzić innym dużym graczom.

Przez pierwsze dekady III RP narzekaliśmy na naszą peryferyjną pozycję względem bogatego Zachodu. Martwiło nas, że nasz dobrobyt zbudowany jest na dostarczaniu tanich podzespołów do wysoko przetworzonych produktów na których - koniec końców - zarabiają firmy z Niemiec, Ameryki, Francji albo Beneluxu. Gdzieś tak w połowie ubiegłego dziesięciolecia coraz głośnie zaczęło wybrzmiewać u nas pytanie: czy ten stan rzeczy da się zmienić? Czy jesteśmy w stanie przesunąć się w górę światowego łańcucha tworzenia wartości dodanej? Czy da się wyrosnąć z tzw. pułapki średniego rozwoju?

W Polsce to pytanie mocno podzieliło opinię publiczną. Spora część uznała, że już w ogóle samo myślenie o wyrośnięciu z roli średniaka jest niebezpiecznym marzycielstwem. Może nawet przejawem jakichś niezdrowych snów o potędze brzydko pachnących nacjonalizmem. Dla nich każdy taki projekt - czy to przekop mierzei czy CPK czy szukanie alternatywy wobec rosyjsko-niemieckich rurociągów - był „gigantomanią” i niepotrzebnym zawracaniem głowy. Nie pomagała również nieudolność rządzących i brak postępów w finalizacji wyżej wymienionych projektów.

„Nie od razu Kraków zbudowano” - odpowiadali przeciwnicy takiego myślenia. Wskazywali, że wychodzenie z peryferyjnej pozycji jest trudne, bo wiąże się z koniecznością przełamania wielu blokad. Zarówno tych finansowych, jak i psychologicznych. Przypominali też, że nasze wyrastanie ze średniactwa nie jest na rękę wielu konkurentom w samej Unii Europejskiej. Takich, którzy na naszej peryferyjności bardzo dotąd mocno korzystali .

Od kilku miesięcy mamy nowy zwrot w tej debacie. Wojna na wschodzie pokazała, że na wiele polskich inwestycji w energetykę czy w Centralny Port Komunikacyjny spojrzeć trzeba w nowym - bardziej korzystnym - świetle. Okazuje się bowiem, że w nowej sytuacji potrzebujemy ich jeszcze mocniej. Gdyż tylko dzięki nim będziemy w stanie wpłynąć na kierunek polityki UE wobec Ukrainy i względem alternatyw dla rosyjskiego gazu. Bez nich szanse wynikające z konfliktu na wschodzie po prostu wymkną nam się z rąk.

Właśnie dlatego trzeba inwestować. Teraz. Taka może się tak szybko nie powtórzyć.

Express Biedrzyckiej 23.05 (Jarosław Gowin, gen. Waldemar Skrzypczak, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk) Sedno Sprawy: Tomasz Siemoniak
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE