Cała Polska szuka foki

2007-12-16 20:27

Zaginęła Depka (4 l.), jedyna dziko żyjąca w okolicach latarni morskiej w Niechorzu (woj. zachodniopomorskie) foczka szara. Szukają jej z wielkim niepokojem wszystkie urzędy morskie, rybacy. Uczniowie rozwieszają plakaty ze zdjęciem poszukiwanej. Ale Depka przepadła jak kamień w wodę.

Przyszła na świat w fokarium na Helu. Potem wypuszczono ją na wolność. Turyści ją uwielbiali.

Słuch o Depce zaginął 28 sierpnia. Nie wiadomo, co się z nią stało.

- Boję się, że ktoś mógł ją skrzywdzić - martwi się Krystyna Zaremba ze Szczecina, matka chrzestna foczki.

Obawia się, że Depka mogła paść ofiarą bezwzględnych kłusowników.

A może Depka wybrała się w zagraniczną podróż?

- Już kiedyś odwiedziła Rostock. Wtedy od razu mieliśmy sygnał od niemieckich kolegów. Zresztą sama szybko wróciła - opowiada Wiesława Świątek z oddziału Urzędu Morskiego w Niechorzu, a prywatnie dla Depki mama chrzestna nr 2.

Wersja optymistyczna, w którą najbardziej chciałoby się wierzyć, zakłada, że Depka znalazła przystojnego foczego kawalera i zakochała się. Może założyła rodzinę i do Niechorza wróci z małymi foczętami?!

Ktokolwiek widział lub cokolwiek wie, niech dzwoni do stacji morskiej na Helu: tel. (0-58) 675 08 36, albo do urzędu morskiego w Niechorzu: (0-91) 386 34 61.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki