Atak na polskich dyplomatów na Zachodnim Brzegu. Zamaskowani osadnicy w akcji
Polacy zaatakowani na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu! Do napaści doszło w sobotę, 17 października, w miejscowości Tajba w pobliżu Ramallah. Europejscy dyplomaci przybyli tam w związku z odbywającymi się zbiorami oliwek. W tym czasie zawsze nasilają się tam ataki żydowskich osadników na Palestyńczyków.
Według Al-Dżaziry, która powołuje się na izraelskie Radio Wojskowe, do delegacji podjechało siedmiu zamaskowanych mężczyzn poruszających się na quadach. Osadnicy zablokowali samochody i domagali się od ich pasażerów dokumentów tożsamości.
W pewnym momencie napastnicy wybili szybę w pojeździe należącym do belgijskiego konsulatu. Wśród uczestników wizyty znajdowali się dyplomaci z Polski, Francji i Belgii, w tym francuski konsul.
Nagrania przedstawiające zdarzenie szybko pojawiły się w internecie. Na jednym z nich widać osobę należącą do delegacji, która leży na ziemi.
„Potwierdzamy, że na Zachodnim Brzegu Jordanu doszło do ataku na konwój, w którym znajdowali się przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, w tym polscy dyplomaci. Według wstępnych informacji za atak mogą odpowiadać izraelscy osadnicy. Polskim dyplomatom nic się nie stało” - przekazał rzecznik polskiego MSZ Łukasz Wewiór w sobotę na X.
Jak podaje Times of Israel, izraelska policja rozpoczęła dochodzenie i ustala, kim byli napastnicy. Napaść potępiła także izraelska armia, zaznaczając jednak, że dyplomaci nie uzgodnili wcześniej swojej wizyty z wojskiem.
Fala przemocy na Zachodnim Brzegu. Skąd biorą się ataki?
Zaledwie dzień wcześniej około 80 izraelskich osadników napadło na Palestyńczyków podczas zbierania oliwek. Wśród rannych znalazła się amerykańska fotoreporterka „Washington Post” Heidi Levine. Kobieta doznała złamań żebra i kilku kręgów oraz poważnych obrażeń dłoni.
Według danych ONZ od początku 2026 roku do połowy września doszło do ponad 1600 ataków osadników na Palestyńczyków lub ich mienie.
Zachodni Brzeg pozostaje pod izraelską okupacją od 1967 roku. Obok palestyńskich miejscowości powstają tam izraelskie osiedla, które w świetle prawa międzynarodowego są nielegalne.
Radykalni osadnicy próbują przejmować kolejne tereny. Dochodzi do ataków na mieszkańców, niszczenia upraw i wypędzania palestyńskich rodzin.
Przemoc szczególnie nasila się jesienią, w czasie zbiorów oliwek. Dla wielu Palestyńczyków to podstawowe źródło utrzymania. Organizacje praw człowieka oskarżają izraelskie władze o niewystarczającą reakcję na napaści.