Niepokojące znalezisko na Litwie. To mogą być szczątki tajemniczego drona

2026-10-18 9:52

Niespokojny poranek we wschodniej części NATO. W niedzielę Litwa ogłosiła najwyższy stopień alarmu lotniczego, a Łotwa zdecydowała się na ostrzeżenie dla wybranego obszaru państwa. Pojawiło się zagrożenie w powietrzu, więc uruchomiono wojskowe procedury, a myśliwce sojuszu wyleciały szukać tajemniczego obiektu. Na Litwie natrafiono na fragmenty, które przypominają drona. Niewykluczone, że maszyna przekroczyła granicę od strony Polski.

Czarny, pionowy dron lecący na tle czystego, niebieskiego nieba. O incydencie z bezzałogowcem na Litwie przeczytasz na SE.
Autor: Sztab Generalny WP / Screen/ X (Twitter)

Tajemnicze szczątki znalezione na Litwie

Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego z Litwy przekazało informacje o odnalezieniu przedmiotów, które wyglądają jak części bezzałogowca. Znaleziska dokonano obok miejscowości Jodańce. Z udostępnionych komunikatów wynika, że obiekt mógł wtargnąć do litewskiej przestrzeni powietrznej bezpośrednio z Polski. Służby na ten moment nie potwierdzają jeszcze, skąd maszyna wyleciała, ani jak dokładnie wyglądała jej trasa.

Wspomniana miejscowość dzieli od łotewskiej granicy około 10 kilometrów. Odległość od terytorium Polski wynosi mniej więcej 216 kilometrów. Trwa wyjaśnianie, skąd na tym terenie znalazły się odnalezione szczątki.

Lotnisko w Kownie wstrzymało pracę. Myśliwce patrolowały teren

W niedzielę rano litewski rząd ogłosił na terytorium dwóch północnych obwodów czerwony alert lotniczy. Było to bezpośrednio związane z wykryciem w powietrzu obiektu o nieustalonym pochodzeniu.

Wdrożono przewidziane prawem procedury. Działalność kowieńskiego lotniska, drugiego co do wielkości na Litwie, na pewien czas zawieszono. Nad obszar, w którym ogłoszono zagrożenie, nadleciały stacjonujące tam samoloty NATO.

Krótko przed godziną 8 na Litwie, czyli około 7 rano według polskiego czasu, tamtejsza armia poinformowała, że alarm we wszystkich dotkniętych nim rejonach zostaje zniesiony.

Łotwa także wprowadziła obostrzenia. Trwały poszukiwania intruza

Również Łotwa zdecydowała się na kroki ostrożnościowe. Tam z kolei wprowadzono żółty alert dla dwóch południowych prowincji leżących przy litewskiej granicy.

Mniej więcej o 7.20 polskiego czasu dowództwo łotewskich sił podało, że w jednym z dwóch wyznaczonych obszarów niebezpieczeństwo minęło.

Zaznaczono przy tym, że myśliwce cały czas starają się zlokalizować niebezpieczny cel. Wojskowi piloci szukali stref, w których pogoda pozwoli im na wizualne rozpoznanie nieznanej maszyny.

W obu wspomnianych państwach alerty utrzymano przez około 30 minut. Po ich odwołaniu nie zakończono sprawy. Fakt natrafienia na litewskiej wsi na resztki przypominające bezzałogowca stawia przed wojskowymi nowe pytania.

Poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie:

Rosyjskie i ukraińskie maszyny wielokrotnie naruszały bałtyckie niebo

Od startu masowego rosyjskiego natarcia w Ukrainie kraje leżące nad Morzem Bałtyckim wielokrotnie zmagały się z niebezpieczeństwem uderzeń bezzałogowców.

Władze z Wilna, Rygi i Tallinna o tego typu incydenty przeważnie oskarżają Moskwę. Strona rosyjska regularnie dementuje takie zarzuty.

Zdarzało się także, że to drony ukraińskie przelatywały przez bałtycką strefę powietrzną. W takich przypadkach władze w Kijowie słały przeprosiny, tłumacząc to faktem, że maszyny mogły zostać zmylone przez sprzęt używany przez Rosję, co wpływało na trajektorię ich przelotu.

Po ostatnich wydarzeniach kluczowe jest poznanie typu maszyny, która nadleciała i ustalenie punktu startowego. Części znalezione przy granicy mają pomóc wojskowym, lecz w tym momencie nie dają gwarancji na to, by ustalić genezę pojawienia się intruza.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI