- Rosyjski atak dronów na ukraińskie przedsiębiorstwo Ahrofrukt LTD przyniósł tragiczną śmierć jednej osoby i zranił osiem innych.
- Uderzenie dotknęło firmę z polskim kapitałem, będącą częścią Polko Group, co potwierdził jej współwłaściciel, Sławomir Polkowski.
- Sprawdź, jakie konsekwencje niesie ten kolejny atak dla polskiego biznesu w Ukrainie i dlaczego cywilna infrastruktura staje się coraz częstszym celem.
Informacja z ostatniej chwili! "Niestety jedna osoba zginęła w prywatnym przedsiębiorstwie Ahrofrukt LTD w Maniewiczach. Jeszcze osiem osób zostało rannych. Obecnie pożar jest opanowany, ale nie zlikwidowany. Likwidacja skutków trwa" – napisał na Telegramie szef wołyńskiej obwodowej administracji wojskowej Roman Romaniuk. Do ataku rosyjskich dronów doszło tam w piątek, 16 października.
Przedsiębiorstwo z polskim kapitałem zaatakowane w Ukrainie
Sławomir Polkowski, współwłaściciel Polko Group, do której należy zaatakowane przedsiębiorstwo Ahrofrukt LTD, potwierdził w rozmowie z PAP, że doszło do uderzenia w obiekt około godz. 8 czasu lokalnego (godz. 9 w Polsce), czyli w momencie, gdy w zakładzie przebywała na szczęście tylko część pracowników.
"To już kolejne uderzenia"
"Obecnie nie wiemy jakie są straty. (...) Straż pożarna i Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych nie dopuszczają nikogo do obiektu, bo jest pożar" – przekazał i dodał, że praca zakładu została tymczasowo wstrzymana, a firma zapewnia pomoc rodzinie zmarłego oraz poszkodowanym osobom. Polkowski powiedział, że to już są kolejne uderzenia tego typu. "Obiekty chłodnicze czy inne też bywają celem. No i niestety istnieje prawdopodobieństwo, że oberwie się każdemu" – powiedział.
Ahrofrukt LTD działa w Ukrainie od 2001 r., a odbiorcami jego produktów są m.in. obywatele Polski. "Firma jest czołowym w Ukrainie eksporterem ekologicznych jagód. Współpracuje z lokalnymi rolnikami, u których zakupuje plony z plantacji położonych m.in. w pięciu rejonach powiatach obwodu wołyńskiego" - informuje PAP.