- Na Florydzie doszło do wstrząsającej zbrodni, gdy 40-letni mężczyzna zamordował swoją dziewczynę na oczach 5-letniej córki.
- Christopher Dogde Smith strzelił Jessice Antolini w twarz, a następnie przejechał po niej samochodem, uciekając z miejsca zdarzenia.
- Odkryj przerażające szczegóły tragedii, zeznania dziecka i to, co sprawca powiedział matce po dokonaniu morderstwa.
Zabił swoją dziewczynę, potem po niej przejechał
Do tych wstrząsających scen doszło dokładnie 13 października na Florydzie. 40-letni Christopher Dogde Smith jechał autem razem z 5-letnią córką i psem. Magazyn "People" dotarł do dokumentów, które szczegółowo opisują cały dramat. Policja twierdzi, że 40-latek szukał swojej dziewczyny, 30-letniej Jessiki Antolini. Podjechał między innymi pod jeden z barów, do środka wszedł z córką. Świadkowie, którzy go widzieli, mówią, że "zachowywał się dziwnie i chodził po barze, jakby był opętany, sprawiając wrażenie, jakby polował na Jessikę".
5-latka wszystko widziała
W końcu znalazł 30-latkę na parkingu. Między nimi miała się wywiązać awantura. W końcu Smith wyciągnął broń i strzelił jej prosto w twarz, dokładnie w lewe oko. Po wszystkim wsiadł do auta, w którym siedziała 5-letnia dziewczynka, przejechał po swojej ofierze i uciekł. Nie ma żadnych wątpliwości, że 5-latka widziała morderstwo. Jak wynika z policyjnych akt, dziewczynka kilka razy powtarzała policjantom zdanie: "Tata zastrzelił Jess". Smith po zabójstwie zadzwonił do swojej matki, pytając, czy może do niej przywieźć córkę i mówiąc, że "popełnił błąd i zastrzelił Jess".
Służby bardzo szybko rozpoczęły obławę za mordercą, ponieważ na telefon alarmowy wpadały kolejne zgłoszenia od świadków. Smith został zatrzymany po tym, jak służby unieruchomiły jego auto. Usłyszał zarzut morderstwa pierwszego stopnia.